12.06.2024, 14:33 ✶
– Nie niepokójmy jej jeszcze bardziej – powiedział do Heather teatralnym szeptem, gdy ta wyczarowała klatkę. Zrobił to po części dlatego, że nie chciał jeszcze bardziej wprowadzać w panikę ghoulicy, a po części, bo liczył na to, że nieumarła pani Julius da się wciągnąć w zabawę w dobrego i złego aurora i bardziej mu zaufa. Hm... Czemu w ogóle tego typu istoty nazywało się nieumarłymi, skoro jednak umarli? Połowicznie, ale jednak umarli. Czy w takim razie to żywi ludzie nie powinni być nieumarłymi, skoro nigdy jeszcze nie zdarzyło im się stracić życia? I jak zapatrywali się na tę językowe problemy nekromanci? Znali w ogóle jakiegoś nekromantę z zajawką na lingwistykę?
– Poczekaj. Spróbujmy porozmawiać z nią sami. Więcej osób tu raczej nie pomoże. – Albo wręcz przeciwnie. Jeszcze tylko przeszkodzi.
Bardzo powoli podszedł do klatki i usiadł że skrzyżowanymi nogami, przed kobietą, uśmiechając się, jakby nigdy nic.
– Genevieve. Bardzo ładnie. Nie musisz mówić nazwiska. I tak zasługujesz na jakieś fajniejsze, niż tamtych idiotów. Możemy coś ci potem razem wymyślić. – Miał nadzieję, że żaden inny Julius, żywy, nieżywy, czy półżywy właśnie go nie podsłuchiwał. – Chcesz nam może powiedzieć co dokładnie ci się przytafiło?
Może i była półdzika, próbowała ugryźć Heather, a tak poza tym to pachniała i wyglądała, jak nieboskie stworzenie, ale współczuł jej. Zasługiwała, by chociaż ktoś usłyszał jej historię.
– Poczekaj. Spróbujmy porozmawiać z nią sami. Więcej osób tu raczej nie pomoże. – Albo wręcz przeciwnie. Jeszcze tylko przeszkodzi.
Bardzo powoli podszedł do klatki i usiadł że skrzyżowanymi nogami, przed kobietą, uśmiechając się, jakby nigdy nic.
– Genevieve. Bardzo ładnie. Nie musisz mówić nazwiska. I tak zasługujesz na jakieś fajniejsze, niż tamtych idiotów. Możemy coś ci potem razem wymyślić. – Miał nadzieję, że żaden inny Julius, żywy, nieżywy, czy półżywy właśnie go nie podsłuchiwał. – Chcesz nam może powiedzieć co dokładnie ci się przytafiło?
Może i była półdzika, próbowała ugryźć Heather, a tak poza tym to pachniała i wyglądała, jak nieboskie stworzenie, ale współczuł jej. Zasługiwała, by chociaż ktoś usłyszał jej historię.