12.06.2024, 20:29 ✶
Olivia wytarła usta chusteczką, zerkając na to, co napisał Tristan. Lammas... Na samą myśl o pójściu na kolejny sabat ogarniał ją strach. Litha nie skończyła się dobrze - przynajmniej dla niej. Na Beltane nie była ale wiedziała, co się wtedy działo. I chociaż Litha była spokojna, tak te wszystkie wróżby... Olivia westchnęła, odsuwając od siebie pusty talerz.
- Myślisz, że to dobry pomysł? W sensie - zdążysz ze wszystkim? Może mogę ci jakoś pomóc? - martwiła się, że Ward po prostu nie zdąży przygotować asortymentu na czas. A ona w tym mu nie mogła w żaden sposób pomóc, bo nie znała się na tworzeniu rzeczy z metalu. - Jeśli chcesz, może mogłabym stworzyć jakieś eliksiry specjalnie na twoje stoisko. Takie do czyszczenia biżuterii, robiłam kiedyś coś takiego.
Uśmiechnęła się lekko. Gdyby dodawali to jako gratis, to zawsze byłaby jakaś wartość dodana. Zastanowiła się nad tym odrobinę dłużej.
- Albo ogólnie może bym coś przygotowała? Wiesz, żeby zachęcić ludzi, a to do czyszczenia może byś dodawał tak po prostu do biżuterii, jeśli jakąś chcesz sprzedawać? - pozostawała tylko kwestia - czy zdążą na czas?
Olivia dokończyła swój sok, a następnie oparła się wygodniej o krzesło. Nie wyglądała na kogoś, kto się przejadł. Przeciwnie - na jej twarzy pojawił się błogi uśmiech, ale nie rozleniwiony. Jakby zjadła tyle, ile powinna, chociaż był to posiłek w zastraszającym tempie. Musiała być okropnie głodna.
- Myślisz, że to dobry pomysł? W sensie - zdążysz ze wszystkim? Może mogę ci jakoś pomóc? - martwiła się, że Ward po prostu nie zdąży przygotować asortymentu na czas. A ona w tym mu nie mogła w żaden sposób pomóc, bo nie znała się na tworzeniu rzeczy z metalu. - Jeśli chcesz, może mogłabym stworzyć jakieś eliksiry specjalnie na twoje stoisko. Takie do czyszczenia biżuterii, robiłam kiedyś coś takiego.
Uśmiechnęła się lekko. Gdyby dodawali to jako gratis, to zawsze byłaby jakaś wartość dodana. Zastanowiła się nad tym odrobinę dłużej.
- Albo ogólnie może bym coś przygotowała? Wiesz, żeby zachęcić ludzi, a to do czyszczenia może byś dodawał tak po prostu do biżuterii, jeśli jakąś chcesz sprzedawać? - pozostawała tylko kwestia - czy zdążą na czas?
Olivia dokończyła swój sok, a następnie oparła się wygodniej o krzesło. Nie wyglądała na kogoś, kto się przejadł. Przeciwnie - na jej twarzy pojawił się błogi uśmiech, ale nie rozleniwiony. Jakby zjadła tyle, ile powinna, chociaż był to posiłek w zastraszającym tempie. Musiała być okropnie głodna.