W swoim życiu zdarzyło mu się przesunąć niezliczone spotkania służbowe i prywatne, które dzielił na te do przesunięcia w czasie lekką ręką i te, do których miał znacznie mniej lekceważący. Spotkania z Celine zdecydowanie nie chciał przesuwać, jednak wyszło jak wyszło i musiał to zrobić z przyczyn niezależnych od niego. Stanowiło to ładny eufemizm na dokonaną na niego napaść, która całkiem pokrzyżowała jego plany na czas tego kiermaszu (zamierzał zrobić zakupy i skorzystać z loterii) i przysporzyła mu sporo problemów - nie zamierzał przechodzić nad tym do porządku dziennego, co wydawało mu się oczywiste, nawet jak sprawcą tego ataku jest przedstawiciel władz. A może właśnie dlatego, że nim jest. Postanowił też odzyskać niewygodne dla niego zdjęcia i w celu spotkania to umożliwiającego skontaktował się listownie z autorem tych zdjęć.
Będącą miejscem ich spotkania kawiarenkę bardzo sobie cenił przez wzgląd na panującą tam atmosferę i to, że szanowano tutaj jego prywatność. Tak jak Celine, jest osobą szeroko rozpoznawalną i poza fanami często nachodzą go dziwni ludzie. Wczoraj, jakby na potwierdzenie tego faktu, został uderzony w twarz przez Bulstrode'a. Powód dokonania tego aktu przemocy pozostawał dla niego niejasny - w chwili obecnej przyjmował za pewnik brak równowagi psychicznej u tego czarodzieja. Oczywiście, to żadne usprawiedliwienie.
Swoim przybyciem oderwał od czytania książki. Sam za bardzo nie przepadał za tym, że ktoś mu przeszkadza w lekturze. Zdawał sobie sprawę z tego, że czytanie w towarzystwie uchodziło za niegrzeczne, jednak kiedy znało się kogoś długo (tak jak on znał Celine) to nie widział w tym najmniejszego problemu. Jego przyjaciółka mogła sobie na spokojnie skończyć rozdział, skoro czytana przez nią książka sprawiała wrażenie całkiem wciągającej.
— Celine... za to ty wyglądasz olśniewająco, jak zawsze. — Zwrócił się do swojej przyjaciółki bez jakiejkolwiek złośliwości w głosie, kierując do niej szczery komplement. Nie zaprzeczył temu stwierdzeniu odnośnie swojego wizerunku. Po tym nie dochodziło się tak szybko do siebie, nawet jeśli została udzielona mu pomoc medyczna. Zmagał się też z wieloma problemami osobistymi, zachowując je wszystkie dla siebie i odczuwając związany z tym ciężar. Podzielenie się tym z kimś mogłoby mu przynieść pewną ulgę, jednak z tym wiązały się obawy o reakcję potencjalnego słuchacza. Kiedy Celine podeszła do niego i wyciągnęła ku niemu ręce, pozwolił się objąć na powitanie i samemu odwzajemnił powitalny uścisk. Na jego usta wkradł się delikatny uśmiech, kiedy dotknęła ustami jego policzka. Sam również oddał ten gest, okazując w ten sposób, że czuje się w obecności blondynki swobodnie.
— Tym razem nic nie zrobiłem, zostałem napadnięty podczas wczorajszego kiermaszu przez Aurora. Podaję w wątpliwość jego równowagę psychiczną, gdyż nie potrafię wskazać powodu do tego ataku. — Przedstawił swojej przyjaciółkę powód, dla którego odwołał ich wczorajszego zachowanie. W przeciągu ostatnich miesięcy miał sporo czasu i sposobności ku temu aby zastanowić się nad swoim życiem i zacząć dążyć do jego przewartościowania, co okazało się nad wyraz trudne i wprowadziło prawdziwy chaos w jego życie.
I delight in waiting here
To watch the whole thing escalate