13.06.2024, 15:23 ✶
Rzucone przez niego zaklęcie odepchnęło płonącego inferiusa, dając im ogląd na to, co znajdowało się przed nimi - korytarz. Pieprzony korytarz, który ciągnął się dalej i dalej. Niby można się było tego spodziewać, a z drugiej strony ta rewelacja zwyczajnie wydała mu się niezmiernie rozczarowująca.
Otoczyła ich dziwna, lepka cisza, ale nawet ona była lepsza niż to, co jeszcze przed chwilą przygniatało jego umysł do podłogi. Słysząc głos Rodolphusa, Atreus skinął tylko głową i teleportował się przed Nicholasa, nie próbując nawet przeciskać się obok niego przez wąskie przejście którym się poruszali. A potem ruszył do przodu.
Zwęglone szczątki inferiusa śmierdziały niemiłosiernie, szczególnie w tak ciasnym miejscu, ale szybko zostawili je za sobą i przemieścili się dalej. Korytarz z każdym kolejnym metrem zdawał się rozszerzać, pozwalając na więcej swobody w ruchach i sprawiał mniej klaustrofobiczne wrażenie, a na jego końcu zaczęło błyszczeć błękitne światło.
Bulstrode nie zawahał się ani na chwilę, dalej idąc ostrożnie przed siebie. Docierający do nich charkot jasno sugerował, co znajdowało się w jaskini do której się zbliżali, więc może tym razem uda im się rzucić zaklęcie, zanim zostaną zauważeni. Auror zatrzymał się przy wyjściu z korytarza, z miejsca unosząc trzymaną w dłoni różdżkę i z miejsca przywołując zaklęcie. Chciał wytworzyć szeroką falę ognia, która objęłaby znajdujące się przed nimi istoty jak największym płomieniem rażenia, przetaczając się po stożku w głąb groty.
kształtowanie na falę ognia
Otoczyła ich dziwna, lepka cisza, ale nawet ona była lepsza niż to, co jeszcze przed chwilą przygniatało jego umysł do podłogi. Słysząc głos Rodolphusa, Atreus skinął tylko głową i teleportował się przed Nicholasa, nie próbując nawet przeciskać się obok niego przez wąskie przejście którym się poruszali. A potem ruszył do przodu.
Zwęglone szczątki inferiusa śmierdziały niemiłosiernie, szczególnie w tak ciasnym miejscu, ale szybko zostawili je za sobą i przemieścili się dalej. Korytarz z każdym kolejnym metrem zdawał się rozszerzać, pozwalając na więcej swobody w ruchach i sprawiał mniej klaustrofobiczne wrażenie, a na jego końcu zaczęło błyszczeć błękitne światło.
Bulstrode nie zawahał się ani na chwilę, dalej idąc ostrożnie przed siebie. Docierający do nich charkot jasno sugerował, co znajdowało się w jaskini do której się zbliżali, więc może tym razem uda im się rzucić zaklęcie, zanim zostaną zauważeni. Auror zatrzymał się przy wyjściu z korytarza, z miejsca unosząc trzymaną w dłoni różdżkę i z miejsca przywołując zaklęcie. Chciał wytworzyć szeroką falę ognia, która objęłaby znajdujące się przed nimi istoty jak największym płomieniem rażenia, przetaczając się po stożku w głąb groty.
kształtowanie na falę ognia
Rzut PO 1d100 - 82
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 56
Sukces!
Sukces!