14.06.2024, 11:47 ✶
– Tak wszystko dobrze? – zmrużył oczy wietrząc kłamstwo w tych zapewnieniach. Podobnie jak Neil nie ufał zbyt miłym osobom, tak Samuel nie ufał wyświechtanym zwrotom grzecznościowym, rozpoznając je już jako... cóż... wyświechtane zwroty. – Czy planujesz dalej się gdzieś przeprowadzić? W ogóle pewnie nie dasz wiary, ale w końcu przełamałem lody i zacząłem pojawiać się w Londynie, ale wciąż jest ciężko. Nic, absolutnie nic nie może równać się z klimatem Doliny. – zaciągnął się głęboko powietrzem, jakby chciał by cała Dolina wypełniła mu płuca. Zwłaszcza wtedy gdy chciał umrzeć i latał po całej Anglii zdał sobie z tego sprawę dobitnie, że nie ucieknie przed swoimi korzeniami. Jego dom był tutaj, po prostu zajmował więcej miejsca niż tylko leśniczówka w Kniei.
Przedziwne uczucie.
– Szczerze to nie wiem, bo stały tu już wcześniej. Właśnie dlatego na nich buduje, Bee powiedziała, że lepiej wykorzystać coś co już stoi niż coś co trzeba zrobić od zera. No i jedna ściana o tam... – wskazał mu na tyły warsztatu. – To też opieram w całości na murze. To dobra konstrukcja, zero magii u podstaw, same kamienie i zaprawa. Dopiero potem poszedł na to ochronny krąg czy coś, nie znam sięna pieczęciach zbyt dobrze. – Przyznał, bo w sumie nigdy nie wnikał. – Ale chyba będę musiał się poznać wiesz, bo ludzie chcą meble ale zaczarowane, takie zwykłe jak je robię to nie wystarczają im. Z warsztatem będzie mi prościej. A co z Tobą Neil? Gdzie Ty właściwie pracujesz?
Przedziwne uczucie.
– Szczerze to nie wiem, bo stały tu już wcześniej. Właśnie dlatego na nich buduje, Bee powiedziała, że lepiej wykorzystać coś co już stoi niż coś co trzeba zrobić od zera. No i jedna ściana o tam... – wskazał mu na tyły warsztatu. – To też opieram w całości na murze. To dobra konstrukcja, zero magii u podstaw, same kamienie i zaprawa. Dopiero potem poszedł na to ochronny krąg czy coś, nie znam sięna pieczęciach zbyt dobrze. – Przyznał, bo w sumie nigdy nie wnikał. – Ale chyba będę musiał się poznać wiesz, bo ludzie chcą meble ale zaczarowane, takie zwykłe jak je robię to nie wystarczają im. Z warsztatem będzie mi prościej. A co z Tobą Neil? Gdzie Ty właściwie pracujesz?