Szanowna Geraldine,
piszę do Ciebie w sprawie naglącej i delikatnej zarazem. W przeciągu ostatniego tygodnia Twój brat, Thoran, stał się wielkim problemem dla mojego rezerwatu. Ze względu na naszą znajomość i szacunek żywiony do Twojej rodziny nie zgłosiłem jego wybryków do służb porządkowych. Piszę więc do Ciebie bezpośrednio z nadzieją, że znajdziemy wyjście z tego problemu. To, co on uważa za żarty, naraża życie tych stworzeń, powoduje zagrożenie dla moich pracowników i przynosi spore straty w pieniądzach.
Nie oczekuję rozwiązania problemu, rzecz jasna. Wydawało mi się jednak, że razem z Thoranem jesteście ze sobą blisko. Wybacz proszę, jeśli to założenie jest zbyt śmiałe z mojej strony. Czy masz jakikolwiek wpływ na Thorana, by problem został rozwiązany polubownie lub poradę, jak sobie z nim poradzić?