• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence

[Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#6
05.01.2023, 11:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.01.2023, 11:57 przez Florence Bulstrode.)  
Florence w towarzystwie radziła sobie... po prostu przyzwoicie. Nie była nigdy królową pszczół, na ogół za sztywna, za mało charyzmatyczna, aby przyciągać do siebie ludzi. Ale w sytuacjach prywatnych, zwykle z licznym kuzynostwem i rodzeństwem (których kochała, wbrew pogłoskom w Mungu, jakoby nie miała serca) czy przy znajomych Krukonów z bliskich sobie roczników potrafiła rozmawiać całkiem wesoło. Miała też dość dużą tolerancję i monologi Williama, których świadkiem w wieku nastoletnim czasem już bywała, pewnie zniosłaby całkiem nieźle.
Przynajmniej zazwyczaj nie mówił głupot i jeżeli już zaczynałeś nadążać, mogłeś wyłowić z nich dużo sensu. A Florence najbardziej na świecie nie znosiła głupoty i niekompetencji. Choć sama bywała dość rzeczowa, to nadmiar słów jej nie przeszkadzał, o ile akurat to jakiś stażysta nie grał na czas podczas odpowiedzi.
- Sekcja? Zakładasz, że znaleźliby ciało. To już przeczyłoby zabójstwu doskonałemu. Najlepsze jest wtedy, gdy nikt nie wie, że do niego doszło - powiedziała Florence z powagą, chociaż tak naprawdę pewnie nie byłaby zdolna do morderstwa.
Ale gdyby miała się do takiego zabrać, na pewno zaplanowałaby je bardzo starannie, krok po kroku, wybierając odpowiedni moment, zapewniając sobie alibi i dbając o to, aby taki delikwent znikł na wieki. I najlepiej nikt go przesadnie nie szukał.
- Bo to rodzaj umowy społecznej. Pozwalającej nam funkcjonować w społeczeństwie. Przewidzieć cudze zachowania. Chociaż przyznaję, że zazwyczaj robię właśnie to, co chcę albo uważam za konieczne – skwitowała, z lekkim wzruszeniem ramion. Florence zasadniczo większość czasu spędzała w szpitalu, bo uważała, że jest w tym dobra i miała swoje ambicje. Resztę najczęściej poświęcała albo na odpoczynek, albo krewnym i nielicznym znajomym.
Ale zdarzało się jej robić coś, „bo tak wypada”. I nie myślała o tym zbyt wiele. Była, mimo wszystko, „produktem” jednej z najstarszych rodzin czystej krwi, poddawanym pod pewnymi względami starannej tresurze od najmłodszych lat. Może ta nie sięgała tak daleko jak u Lestrangów czy Malfoyów, jej ojciec wszak był dość liberalny, a matka wywodziła się z Prewettów i lubiła zabierać dzieci choćby na tory wyścigowe. Ale wciąż istniała.
- Jestem absolutnie pewna, że gdybyś przeszedł się po Mungu pytając, czy ktoś chciałby odwiedzić mnie na dyżurze, dostałbyś bardzo dużo odpowiedzi „nie” i przynajmniej parę „prędzej wpadnę na herbatkę do niedźwiedzia grizzly” – powiedziała, uśmiechając się lekko. Prawie jakby z takiej reputacji, jaką sobie zapewniła, była dumna. Bo może trochę była. W szkole doskonale wiedziała, kto nazywa ją przemądrzałą i ani trochę nie skłaniało ją to do przemyślenia własnego postępowania (choć może zrobić to powinna). Obecnie świetnie wiedziała, że część pacjentów uważa ją za jędzę, a stażyści między sobą nazywają ją Generałem Ład i Porządek i… uważała to co najwyżej za powód do dumy. Ale tak, mało kto chciałby odwiedzać ją na dyżurze. Florence w sytuacji prywatnej była absolutnie inną osobą niż Florence siedząca w swoim gabinecie albo – o zgrozo – Florence sprawdzająca, jak stażystom poszło porządkowanie magazynu. Pouczenia, których właśnie całkowicie odruchowo udzieliła Williamowi, nie były wcale spowodowane tym, że William był Williamem. A tym, że przez moment potraktowała go jako pacjenta.
I tak potraktowała go nieco ulgowo, wszak sam miał dostateczne wykształcenie, aby wiedzieć, Dlaczego Żadnej Rany Nie Powinno Się Bagatelizować.
- Dlaczego nie – odparła na propozycję. Po raz pierwszy przez ułamek sekundy prawie zrobiło się jej żal Lestrange’a, bo uznała, że propozycja wynika z tego, że William czuje się tu tak źle i nie ma pojęcia, co ze sobą zrobić. Kompletnie nieświadoma kłótni z Eden zakładała, że ot żona zostawiła go na chwilę samego, by porozmawiać z kimś znajomym albo przedyskutować zmowę cenową w kwestii wynajmu mieszkań i lokali na Pokątnej z jakimś potentatem, a on był przez to trochę zagubiony.
Prowadzenie w tańcu ani trochę jej nie przeszkadzało. Nie była wprawdzie tancerką roku, ale umiała tańczyć, bo to było właśnie „coś, czego nauczyć się wypadało” i właśnie co gorsza zwykle odruchowo próbowała przejmować prowadzenie, nawet gdy tego robić nie powinna.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (2956), William Lestrange (3675)




Wiadomości w tym wątku
[Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 04.01.2023, 17:17
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 04.01.2023, 20:58
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 04.01.2023, 21:38
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 04.01.2023, 21:54
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 04.01.2023, 22:24
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 05.01.2023, 11:52
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 08.01.2023, 00:19
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 08.01.2023, 00:45
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 08.01.2023, 01:29
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 08.01.2023, 13:46
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 10.01.2023, 04:05
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez Florence Bulstrode - 10.01.2023, 12:21
RE: [Bal Longbottomów 18.03.1972] William & Florence - przez William Lestrange - 18.01.2023, 09:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa