• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas

[20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#5
17.06.2024, 20:35  ✶  

Wiedziała, że to co robi jest irracjonalne, jak cała ta sytuacja. Nie wiedzieć czemu nie umiała się w tym wszystkim odnaleźć. Nie czuła się dobrze, chociaż miała wrażenie, że dobrze zrobiła, że pojawiła się u odpowiedniej osoby. Thomas wydawał się przejmować się tym, co jej się przytrafiło, choć tak naprawdę ani ona, ani on pewnie nie wiedzieli co się dzieje. Gdyby jakieś magiczne stworzenie ugryzło ją w tyłek to by zauważyła, nie połączyła jednak tego wszystkiego z kwiatami samotniczkami, bo rośliny nie były nigdy jej konikiem.

Nie wydawało się, aby coś faktycznie doskwierało jej fizycznie. W końcu stała tu cała i zdrowa, coś jednak dotknęło jej wnętrza. Obecność Thomasa pomagała się jej wyzbyć tego dziwnego uczucia, chociaż na moment, na chwilę. Czuła, że robi jej się cieplej, że może nie jest z nią tak źle, że może komuś faktycznie na niej zależy.

Spoglądała mu w oczy, kiedy się do niej odezwał. Jego słowa brzmiały szczerze, zresztą wczoraj wspominał o tym, że też coś do niej czuje. Dzisiaj znowu to potwierdził. Nie wiedzieć czemu potrzebowała tych pokrzepiających słów. Kiwała jedynie głową, akceptując te informacje. Musiała to wszystko przetrawić. Nie miała pojęcia dlaczego czuła się tak fatalnie po tej krótkiej wizycie w lesie. Nigdy jeszcze nie spotkało jej coś podobnego.

Narzucił jej na plecy swoją marynarkę od munduru, to było przyjemne, zrobiło jej się cieplej. Okryła się nią szczelnie, jakby faktycznie to mogło pomóc na ten jej ból egzystencji, który ją opętał.

- Nigdzie się nie wybieram. - Dodała jeszcze, kiedy wspomniał o tym, że musi iść uporządkować papiery. Fakt, nawiedziła go tutaj dosyć niespodziewanie, oderwała od pracy, nie był to do końca dobry moment na schadzki, ale musiała go zobaczyć, nie wiedzieć czemu od razu pomyślała właśnie o nim. Może tak naprawdę wiedziała, w głębi podświadomości czuła, że wczorajszy wieczór coś zmienił w jej życiu, chciała spotykać się z nim częściej, chciała mieć go obok siebie. Naprawdę zależało jej na tej znajomości.

Nie czekała długo, aż do niej wrócił. Uzbrojony w kubki, kawę i herbatę. Chwilę przyglądała się wzorom na naczyniach, pasowały do niego idealnie. - Nie powiedziałabym, że to głupi pomysł, wręcz przeciwnie, całkiem sprytny. - Nikt nie powinien się do niego przyczepić, że obija się w pracy. Zawsze mógł naściemniać, że przyszła tutaj złożyć zeznania, czy coś. Zabawne, nigdy jeszcze nie była w pokoju przesłuchań.

- Prowadź więc. - Nie znała zupełnie tego miejsca, jakoś pewniej się czuła, kiedy Hardwick znajdował się obok niej, miała wrażenie, że przestaje czuć ten dziwny chłód, który pojawił się niedawno.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (2857), Thomas Hardwick (2317)




Wiadomości w tym wątku
[20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.06.2024, 12:28
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Thomas Hardwick - 16.06.2024, 20:06
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.06.2024, 21:26
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Thomas Hardwick - 17.06.2024, 19:36
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.06.2024, 20:35
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Thomas Hardwick - 01.07.2024, 15:37
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.07.2024, 23:24
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Thomas Hardwick - 15.07.2024, 16:24
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.07.2024, 20:55
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Thomas Hardwick - 20.07.2024, 15:08
RE: [20.08.1972] kwiaty samotniczki | Gerry & Thomas - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.07.2024, 20:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa