• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem

[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#10
18.06.2024, 00:35  ✶  
— Mogę też zadbać o to, żeby znaleźli się w kalendarzu jak najpóźniej — rzucił przyciszonym głosem, siląc się na groźny ton, który kontrastował z uśmieszkiem na jego ustach. — Powiedzmy, że kalendarz wejdzie do sprzedaży na przełomie grudnia i stycznia... Jak ktoś wyląduje w listopadzie czy grudniu '73, to minie plus minus przynajmniej trzysta dni.

Oczywiście, nie brał pod uwagi tego, że ktoś przekartkuje kalendarz i zapadnie mu w pamięć sylwetka Atreusa Bulstrode'a czy Vakela Dolohova. Nie wybiegał w tym czysto teoretycznym planie zbyt daleko. Wychodził po prostu z założenia, że kluczowe będą pierwsze miesiące, a zwłaszcza styczeń i lity, kiedy ludzie będą przyzwyczajać się do nowego kalendarza wiszącego w kuchni czy gabinecie. Ludzie rzadko kiedy pamiętali to, co było pośrodku: skupiali się na początku i końcu.

— Postanowiłem — poprawił Brennę, bo na dobrą sprawę nie zamierzał nikogo ze sobą tam zabierać. — Dobrze by było zobaczyć w jakim jest stanie. Może się nam przydać w nadchodzących miesiącach. Jeśli jest tragedia, to porozmawiam z Samuelem. Skoro pomaga w Warowni, to może będzie chętny do zobaczenia, czy tam nie potrzeba remontu.

I tak wątpił, aby ktokolwiek był zainteresowany wypadem w góry późnym wieczorem, gdy spora ilość jego znajomych, którzy planowali odwiedzić Lammas, pewnie skończy z kilkoma drinkami na karku i zmulonym od zmęczenia spojrzeniem. Nie było sensu namawiać Nory, Geraldine czy Thomasa na wyprawę górską w takim stanie. Zwłaszcza że każde z nich mogło mieć inne plany na późny wieczór. A że Erik takowych oficjalnie nie miał, to mógł robić, co mu się żywnie podobało.

— I co? Mam uwierzyć, że nie rozpiera cię energia? Nie czujesz zewu przygody, przez który parzy cię siedzenie? Nie masz problemów z wyciszeniem się? — Uniósł wysoko brwi. — ...Może powinienem wezwać jakiegoś specjalistę? Jeśli dobrze liczę, to w ciągu najbliższych trzydziestu sekund powinnaś zerwać się z miejsca i zająć czymś ręce, bo inaczej wyjdziesz z siebie i staniesz obok.

Uniósł palec, wlepiając wymowne spojrzenie w sufit.

— Owszem — odpowiedział aż nazbyt entuzjastycznym głosem. — Mam taką zachciankę.

Chociaż sam wątpił, aby rozpalenie jednej świeczki pomodlenie się o spokojne życie faktycznie usunęłoby im z głowy wszelkie przeciwności losu, tak... Wychodził z założenia, że nic im nie szkodziło spróbować. Beltane dość dosadnie pokazało czarodziejom i czarownicom, że ze starą magią nie ma żartów. Wspinanie się na majowe pale też miało być niewinną zabawą, a skończyło się udręczającym rytuałem miłosnym. Kto wie, jaki dar mogła nieść ze sobą prosta modlitwa?

W trakcie, gdy Brenna rozsuwała szuflady w poszukiwaniu zdatnych do użytku świeczek, Erik rozejrzał się za domowym lichtarzykiem. Skoro już udało im się doprowadzić salon do porządku, to szkoda by było zachlapać dywan czy meble woskiem. Kiedy przygotowali stolik i rozpalili świecę, Longbottom wydął dolną wargę, nie wiedząc, czy powinien klęknąć, usiąść na ziemi czy jednak pozostać w pozycji stojącej. Koniec końców zdecydował się na to ostatnie, pochylając lekko czoło w geście szacunku dla tego eee obrządku.

— Ekhm — chrząknął znacząco, biorąc na swoje barki ciężar rozpoczęcia tego małego ''rytuału''. — Nie mam pojęcia, czy to coś nam da, ale jeśli faktycznie ktoś nas teraz słucha w przeddzień Lammas, to chciałbym, żeby ten... byt... wiedział, że bezpieczeństwo bliskich zawsze było, jest i będzie moim głównym priorytetem. Jeśli zostało mi jeszcze jakieś życzenie, to chciałbym, aby wszyscy moi krewni i przyjaciele mogli spędzić to święto spokojnie. — Rozchylił usta, jednak zawahał się na dłuższą chwilę. — A jeśli słyszą nas jacyś zmarli, to... Chciałbym, żeby nie musieli się o nas martwić. Ich czas spokoju już... już nastał.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2994), Erik Longbottom (3239)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 30.05.2024, 10:38
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 06.06.2024, 21:22
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 07.06.2024, 17:44
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 11.06.2024, 00:01
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 12.06.2024, 09:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 15.06.2024, 18:25
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 16.06.2024, 10:15
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 16.06.2024, 18:10
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 17.06.2024, 10:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 18.06.2024, 00:35
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 08:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 19.06.2024, 14:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 14:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa