• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[1966] — nobby leach powinien gryźć piach p.mcgonagall&i.moody

[1966] — nobby leach powinien gryźć piach p.mcgonagall&i.moody
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Peregrin McGonagall
#2
05.01.2023, 21:42  ✶  

Nigdy nie spieszył się do swoich pustych czterech ścian, a do tego uwielbiał długo się wysypiać, więc naturalnym było, że Peregrin przychodził do pracy późno i późno z niej wychodził. Pracując w Ministerstwie, na granicy świata mugoli i czarodziejów odnalazł swoje powołanie, które nie spowszedniało mu już przez... trzynaście lat? O matko, jak ten czas leci. Widział już jak ludzie przychodzą i odchodzą, czasem wspinają się po szczeblach kariery, tylko on trwał na swoim posterunku i szczerze mówiąc, nie miał z tym żadnego problemu.

Nie miał swojego pięknego gabinetu jak szef biura, ale dorobił się swojego biurka w dwuosobowym pokoju i przy nim spędzał większość czasu pracy, gdy dane mu było pracować w murach Ministerstwa, tak jak tego dnia. Godzina była już późna, a on ślęczał nad jednym i tym samym od kilku godzin. Raport z akcji z poprzedniego tygodnia trudno było zebrać do kupy, bo wciąż było tam zbyt wiele niewiadomych. Wiedział co zastał na miejscu i co z tym zrobił, natomiast ciężko mu było wymyślić taki scenariusz poprzednich wydarzeń, aby pasował do wszystkiego. Niby nie był to już jego zakres działań, ale przez tyle lat zawodowej kariery zdążył nauczyć się, że kontekst ma znaczenie. Zerknął więc tylko na nazwiska brygadzistów, którzy zostali wezwani na miejsce akcji w pierwszej kolejności. Jedno z nich udało mu się dopasować do twarzy. Peregrin wstał więc z krzesła i udał się na drugie piętro Ministerstwa w nadziei, że jeszcze zastanie swoją koleżankę w pracy.

Młodziutkiej Zeneidy nie znał zbyt dobrze, lecz zdążyli już rozmawiać kilka razy wcześniej. Z racji tego, że jego Departament często sprzątał po jej Departamencie, współpraca była nieunikniona i McGonagall miał już do czynienia ze sporą liczbą brygadzistów i aurorów. Wymiana informacji między zespołami bardzo pomagała obu stronom, a przynajmniej przyspieszała pracę Peregrinowi, więc niejednokrotnie składał wizyty swoim koleżankom i kolegom z drugiego piętra, aby z ich pomocą uzupełnić braki w raportach. Oni zresztą niejednokrotnie rewanżowali się tym samym.

Gdy przywitała go standardową formułką jak kolejnego petenta, uśmiechnął się i już miał odpowiedzieć błyskotliwą i dowcipną ripostą, ale niestety nie zdążył.

- Witam. - Uśmiechnął się tylko przyjaźnie, podchodząc bliżej, aby był lepiej widoczny w świetle tej bidnej lampki na jej biurku.

- W takim razie nic nie powiem. - Bo niestety znowu chodziło o Nobby'ego Leacha. Chociaż to może nie miało aż tak kolosalnego znaczenia dla McGonagalla, to jednak nazwisko nadawało tej sprawie rangę i pewnie swego rodzaju priorytet.

- Mogę usiąść na kilka minut? Jeśli masz teraz czas... - Nie dało się nie zauważyć, że była po prostu zakopana w papierach i pewnie musiała zrobić jeszcze dzisiaj jakieś milion rzeczy. Dlatego może nie był to najlepszy moment na pogaduszki, ale z drugiej strony, przecież on zajmie jej "tylko kilka minut". Jeśli postanowiła mu te kilka minut ofiarować, wówczas mężczyzna spoczął po drugiej stronie biurka, ewentualnie dostawił sobie jakieś krzesło, aby nie stać jej nad głową. Następnie od razu przeszedł do rzeczy.

- Nie wiem czy dotarłaś już do sprawy z zeszłego tygodnia. Atak na mugolski dom w Islington. Mówi ci to coś? - Miał nadzieję, że owszem, bo jednak figurowała w dokumentach. Patrząc jednak na stertę papierów obok niej, być może jeszcze się do niego nie dokopała.

- Nazwiska nie sugerują tego wprost, ale mówią, że celem byli jacyś jego krewni. Udało wam się coś ustalić w tej sprawie? - Może jednak był zbyt obcesowy pytając ją bez żadnych wstępów? Nie chciał, żeby tej rozmowie towarzyszyła atmosfera przesłuchania, a z drugiej strony nie chciał zabierać jej zbyt wiele czasu na krążenie wokół tematu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ida Moody (406), Peregrin McGonagall (585)




Wiadomości w tym wątku
[1966] — nobby leach powinien gryźć piach p.mcgonagall&i.moody - przez Ida Moody - 23.12.2022, 14:50
RE: [1966] — nobby leach powinien gryźć piach p.mcgonagall&i.moody - przez Peregrin McGonagall - 05.01.2023, 21:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa