• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor

[10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#1
18.06.2024, 14:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.06.2024, 14:28 przez Eden Lestrange.)  

10 sierpnia 1972


Eden Lestrange & Alastor Moody

Szkocja, środek jeziora Loch Ness, późny wieczór


- Myślisz, że to było wredne z mojej strony? - Zapytała całkiem szczerze, kończąc swoją relację z wesela akurat na historii o amnezji Perseusa Blacka. Nadal uważała cały pomysł z wmówieniem mu, że jest Fortinbrasem za nader zabawny, jednak po przespaniu się z tym wszystkim doszła do wniosku, że końcowa wstawka o Eunice rzekomo odbitej przez Elliotta mogła mimo wszystko być przerostem formy nad treścią. Eden nie posunęłaby się tak daleko, aby nazwać to wyrzutami sumienia (Percy'emu jakaś zemsta się przecież należała), ale miała lekkie przeczucia, że ostatni krok był już nieco zbyt dziecinny.
Usprawiedliwienie miała jednak takie, że mogła zachować się jeszcze gorzej. Mogła go wysłać do prawdziwego Fortinbrasa i zrobić mu jeszcze większy wstyd na jego własnym weselu.
Nie było w niej żadnego żalu za grzechy; jedynie żal, że nie mogła tam zabrać Alastora. Mieli mało okazji do spędzania ze sobą czasu, a ostatnimi czasy Eden ze zdziwieniem dochodziła do wniosku, że najbardziej chciałaby, aby towarzyszył przy tych, które ciężko jej przeboleć. Wszelkie wesela, nieważne czyje i jak wesołe, odbijały się jej czkawką. Miała złe skojarzenia; podczas każdego czuła się, jakby ktoś sypał jej sól na rany i intencjonalne przypominał o dniu, w którym popełniła największy błąd swojego życia. Wiedziała, że nikt nie miał takich planów, choć ciężko było przełknąć jej koncept, że świat nie kręci się wokół niej. Nie zmieniało to jednak faktu, że łatwiej zniosłaby tamten wieczór, gdyby przetańczyła go z Moodym. Choćby i kosztem deptania po palcach.
Usadowiła się wygodniej na łódce. Ta zachybotała mocniej, na co Eden zareagowała zmarszczeniem brwi - maciupki okaz strachu, którego nie sposób było znaleźć w żadnym innym zakamarku twarzy. Miejsce schadzki było klimatyczne, a środek jeziora doskonale dyskretny i odosobniony. Unoszące się na wodzie lampiony również umniejszały wieczornemu mrokowi, bijąc ciepłym światłem. Nie mogła jednak pozbyć się z tyłu głowy wspomnienia plucia wodą, kiedy obydwoje przelecieli przez obraz prosto do bajora w krainie czarnoksiężnika, a ona prawie się utopiła, bo nigdy nie nauczyła się pływać. Jeśli ktoś się kiedyś zastanawiał, jak w obliczu takiego stanu rzeczy przeszła testy aurorskie, odpowiedzią był nepotyzm.
- Jeśli wpadnę do tego jeziora i się utopię, to będzie z tego jakiś pozytyw - wyrwała się nagle, przenosząc wzrok z chyboczącej się łódki oraz nieznacznych fal, które się wokół niej podniosły, na Alastora. - Nie będę musiała więcej iść na żadne wesele i udawać, że lubię kogokolwiek z gości - oświadczyła tonem obfitym w cynizm, ale na końcu uśmiechnęła się zupełnie szczerze. Naprawdę widziała takie wyjście jako plus, choć pewnie znalazłby się ktoś, kto kazałby jej przestać życzyć sobie śmierci. Dla Eden nie miało to znaczenia; wiedziała, że to tylko żart, bo Alastor ją uratuje. Gdyby w niego nie wierzyła, nigdy nie postawiłaby nogi na tej szalupie.


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (2491), Eden Lestrange (2746)




Wiadomości w tym wątku
[10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Eden Lestrange - 18.06.2024, 14:27
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Alastor Moody - 28.06.2024, 22:46
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Eden Lestrange - 06.07.2024, 01:09
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Alastor Moody - 12.07.2024, 15:49
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Eden Lestrange - 20.07.2024, 20:22
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Alastor Moody - 11.11.2024, 13:50
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Eden Lestrange - 18.11.2024, 00:36
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Alastor Moody - 05.12.2024, 17:22
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Eden Lestrange - 14.12.2024, 01:55
RE: [10.08.1972] Whatever floats your boat || Eden & Alastor - przez Alastor Moody - 05.05.2025, 20:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa