18.06.2024, 17:41 ✶
Podziękowała Penny za runy i zgodnie z resztą ekipy ruszyła wspomnianym przez chłopaków korytarzem.
– Ale dziś jest 10 sierpnia. Czyli... Jeśli udałoby się nam zrobić rytuał jeszcze raz, to magia ochronna by wygrała? – A może wzmocniłoby to infekującą ją czerń? Cholera, były powody dla których Mildred nie podchodziła do stażu i egzaminów na detektywa czy aurora i to był jeden z nich. Za dużo możliwości, a każda z nich wydawała się dobra. – Ha! Czyli jednak byli tu nieumarli, my na żadnego nie zdążyliśmy trafić. – korzystała z okazji by trochę porozmawiać, na tyle na ile to było wygodne w ciasnym korytarzu.
Ciemność i ciasność nie były zbyt miłe i pożądane, kuliła się by uniknąć korzeni, pomagała jeśli było potrzeba komuś się przecisnąć, lub zabezpieczyć przed upadkiem. Zmiana otoczenia, inne rośliny, zapachy, to wszystko gruntowało nadzieję na ratunek. Jeszcze moment i nawet jeśli korytarz byłby ślepy, na pewno łatwiej będzie im się przebić transmutacją na powierzchnię.
Już miała proponować przejście do planu B jak Brawurowa Transmutacja przejścia, gdy zdała sobie sprawę, że po drugiej stronie słychać głosy.
– Morfina! – jej brudną od potu i ziemi twarz rozjaśniła (nawet bardziej niż bladobłękitny lumos) niekwestionowana radość, gdy zdała sobie sprawę z tego czyj był jeden z głosów. Przyłożyła różdżkę do gardła by wzmocnić swoje okrzyki kierowane w stronę ściany. – Morpheus! Morpheus! Jesteśmy za ścianą! Jesteśmy tutaj! Znaleźliśmy Owena Bagshota, jest ze mną Penny, Isaac i Basilius! Dobra transmutujmy to w przejście! – Wierzyła szkoleniem, że grunt to odpowiednia komunikacja, jeśli ich zasypie, to będzie wiadomo kogo konkretnie zasypało. – Spróbuję zrobić nad nami tarczę, jakby sufit chciał nas powstrzymać. – dodała jeszcze, już bez różdżki przy gardle, bo z transmutacji była noga, a tarczowała swoich sojuszników przez większość starć. Przygryzła wargę skupiając się na zaklęciu, które miałoby utworzyć nad ich głowami parasol ochronny, mający odpychać ewentualne zachłanne witki ożywionej fauny.
– Ale dziś jest 10 sierpnia. Czyli... Jeśli udałoby się nam zrobić rytuał jeszcze raz, to magia ochronna by wygrała? – A może wzmocniłoby to infekującą ją czerń? Cholera, były powody dla których Mildred nie podchodziła do stażu i egzaminów na detektywa czy aurora i to był jeden z nich. Za dużo możliwości, a każda z nich wydawała się dobra. – Ha! Czyli jednak byli tu nieumarli, my na żadnego nie zdążyliśmy trafić. – korzystała z okazji by trochę porozmawiać, na tyle na ile to było wygodne w ciasnym korytarzu.
Ciemność i ciasność nie były zbyt miłe i pożądane, kuliła się by uniknąć korzeni, pomagała jeśli było potrzeba komuś się przecisnąć, lub zabezpieczyć przed upadkiem. Zmiana otoczenia, inne rośliny, zapachy, to wszystko gruntowało nadzieję na ratunek. Jeszcze moment i nawet jeśli korytarz byłby ślepy, na pewno łatwiej będzie im się przebić transmutacją na powierzchnię.
Już miała proponować przejście do planu B jak Brawurowa Transmutacja przejścia, gdy zdała sobie sprawę, że po drugiej stronie słychać głosy.
– Morfina! – jej brudną od potu i ziemi twarz rozjaśniła (nawet bardziej niż bladobłękitny lumos) niekwestionowana radość, gdy zdała sobie sprawę z tego czyj był jeden z głosów. Przyłożyła różdżkę do gardła by wzmocnić swoje okrzyki kierowane w stronę ściany. – Morpheus! Morpheus! Jesteśmy za ścianą! Jesteśmy tutaj! Znaleźliśmy Owena Bagshota, jest ze mną Penny, Isaac i Basilius! Dobra transmutujmy to w przejście! – Wierzyła szkoleniem, że grunt to odpowiednia komunikacja, jeśli ich zasypie, to będzie wiadomo kogo konkretnie zasypało. – Spróbuję zrobić nad nami tarczę, jakby sufit chciał nas powstrzymać. – dodała jeszcze, już bez różdżki przy gardle, bo z transmutacji była noga, a tarczowała swoich sojuszników przez większość starć. Przygryzła wargę skupiając się na zaklęciu, które miałoby utworzyć nad ich głowami parasol ochronny, mający odpychać ewentualne zachłanne witki ożywionej fauny.
Rozproszenie III na tarczę nad głowami osób zgromadzonych przy ścianie zieleni - potencjalnych drzwiach
Rzut Z 1d100 - 94
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 29
Akcja nieudana
Akcja nieudana