18.06.2024, 22:11 ✶
Zdobyli kilka drobin informacji - ale były to ważne elementy puzzli, które składały się na obraz historii rodziny Juliusów i pomagały rozszyfrować tajemnicę Księżycowego Stawu. Kobieta imieniem Lydia z pewnością była nekromantką i parała się tą najczarniejszą magią, skoro nie zawahała się przed złożeniem w ofierze czyjegoś życia. Jedna z bliźniaczek zginęła, a druga poświęciła się licząc, że zdoła uratować siostrę... a może została do tego zmuszona? Dzienniki Estelli, tocząca się teraz rozmowa z duchem Ignasa Juliusa oraz słowa portretu ze strychu, to wszystko w połączeniu z tą rozmową miało pomóc w złożeniu tej układanki. Pokój na dole oznaczał prawdopodobnie, że dziewczynę ukrywano, czy to ze względu na przemianę, czy agresję i niestabilność.
Na razie wiedzieli na pewno, że gdzieś w pobliżu Księżycowego Stawu jeszcze jakiś czas temu żyła mroczna wiedźma. Zarówno chcąc tu zostać, jak i ze względu na to, że mieli pośród siebie przedstawicieli Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, musieli w przyszłości zbadać tę sprawę.
Nie mieli jednak dowiedzieć się więcej od Genevieve Julius.
Gdy weszli na górę, zastali resztę akurat świeżo po starciu z poltergeistem. A nim dotarli z powrotem do bawialni, okazało się, że dziewczyna znikła - i tym razem nie znaleźli jej w korytarzach, ciągnących się za ścianami. Otworzone okno mogło sugerować, że to nim umknęła, a i nie udało się wypatrzyć panny w ogrodzie. Ewentualne poszukiwana natomiast musiały poczekać... bo teraz mieli informacje do wymienienia.
I kilka spraw do załatwienia...
Na razie wiedzieli na pewno, że gdzieś w pobliżu Księżycowego Stawu jeszcze jakiś czas temu żyła mroczna wiedźma. Zarówno chcąc tu zostać, jak i ze względu na to, że mieli pośród siebie przedstawicieli Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, musieli w przyszłości zbadać tę sprawę.
Nie mieli jednak dowiedzieć się więcej od Genevieve Julius.
Gdy weszli na górę, zastali resztę akurat świeżo po starciu z poltergeistem. A nim dotarli z powrotem do bawialni, okazało się, że dziewczyna znikła - i tym razem nie znaleźli jej w korytarzach, ciągnących się za ścianami. Otworzone okno mogło sugerować, że to nim umknęła, a i nie udało się wypatrzyć panny w ogrodzie. Ewentualne poszukiwana natomiast musiały poczekać... bo teraz mieli informacje do wymienienia.
I kilka spraw do załatwienia...
Koniec sesji