Geraldine w ciszy przyglądała się przyjaciółce która zajmowała się kodowaniem tej dziwnej przekładni. Yaxley nie miała pojęcia, jak działa to wszystko, ani na czym dokładnie to polega, jednak perspektywa tego, że nikt nie będzie mógł wejść ani wyjść z jej sypialni bez znajomości kodu brzmiała naprawdę dobrze, szczególnie w sytuacji w której się znalazła.
- Zastanawiam się tylko, czy to, to coś zawsze jest materialne, wiesz, w śnie nie było, wyglądało jak dziwna plama, ale jako Thoran tu nie wejdzie.- Mimo wszystko zabezpieczenie, które tworzyła Flo było naprawdę dobrym pomysłem, szczególnie, kiedy w jej mieszkaniu ostatnio kręciło się sporo osób. To nie tak, że nie ufała Astarothowi, no ale czasem i ona chciałaby mieć możliwość ukrycia się przed całym światem, a to było raczej trudne w mieszkaniu pełnym ludzi, którzy niekoniecznie zawsze chcieli stosować się do podstawowych zasad prywatności.
- Twoje mieszkanie to twierdza, dziękuję za zaproszenie, ale teraz to już chyba nie będzie konieczne. - Zresztą wolała nie nadużywać dobrego serca Bulstrode, i tak była dla niej wystarczającym wrzodem na tyłku z tymi swoimi ciągłymi prośbami o pomoc, które ostatnio zdecydowanie zdarzały się zbyt często.
Jasnowidzenie nie było nigdy dziedziną magii z której Geraldine korzystała jako pierwszej, raczej sceptycznie do niej podchodziła, przynajmniej do tej pory. Przejęła się słowami Florence, kiedy były w rodzinnym domu, jednak nie pomyślała o tym, że mogłaby ugryźć ten problem z innej strony. W końcu i jasnowidzowie mieli różne umiejętności, jakoś o tym nie rozważała. - Tak właściwie to nie, póki co skupiłam się na tym, żeby dowiedzieć się z czym konkretnie przyszło mi walczyć, posiadam już dosyć dużo informacji, więc jeszcze trochę i powinnam sobie poradzić z problemem, ale może twoja sugestia to dobry pomysł. - Musiała tylko nieco bardziej ruszyć głową, żeby znaleźć konkretne osoby o tych umiejętnościach, nie wszyscy jej znajomi przecież chwalili się tym, że mają dodatkowy zmysł, którym było trzecie oko. - Napijesz się herbaty? - Zapytała jeszcze, bo chyba Florence skończyła już to całe zabezpieczanie jej sypialni.