• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem

[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
19.06.2024, 08:56  ✶  
– To byłby dobry plan… – zaczęła Brenna, zerkając na niego z ukosa, i też z trudem powstrzymując uśmiech, cisnący się na usta. – Gdyby nie to, że nie jesteś pewien, kiedy zaczną się głosowania na najbardziej pożądanego kawalera. Co jeżeli ty wystąpisz na przykład w maju, a tym razem głosowanie przypadnie na przykład na lipiec? Wtedy mister lipca będzie miał nad tobą przewagę… Kogo widziałbyś w tym kalendarzu, hm? Tak wiesz, poza twoim idolem, Chesterem Rookwoodem, oczywiście. Mnie przychodzi na myśl Jonathan.
Może też był po czterdziestce i pewnie z tego powodu nie pojawił się na liście najbardziej pożądanych kawalerów Czarownicy, ale w socjecie szeroko go kojarzono i, przede wszystkim, nie powinien stawiać oporu wobec takiego pomysłu. A to też było ważne – nie każdy miał ochotę pojawiać się w jakichś kalendarzach. Nawet charytatywnych.
Brenna jeszcze wczoraj nie pomyślałaby, że Erik będzie czymś takim zainteresowanym, ale zasadniczo to był JEGO pomysł, ona tylko pomagała i nie mógł na nią zwalać winy, prawda? Nawet nie próbowała go do tego przekonywać!

– Jaki zew przygody – oburzyła się Brenna. – Potrafię siedzieć na miejscu i wcale nie muszę co chwila przeżywać przygód. Kiedy przygody przydarzają się za często, zaczynają męczyć. Zdarza mi się siedzieć dłużej. Zwłaszcza przy komiksie.
Z czystego uporu i pewnego niewerbalnego przekomarzania się, została na tym fotelu, odliczając równe trzydzieści jeden sekund, zanim wstała. A przecież podnosiła się tylko dlatego, że chciał się pomodlić, prawda? Więc to że wstała, to też była jego wina, a poza tym trzydzieści jeden sekund to nie trzydzieści sekund, każdy matematyk, tfu, numerolog, by się z nią zgodził. Wygrzebała te świeczki, jedną wręczyła Erikowi, a drugą zapaliła sama.
Jak na kogoś tak niesamowicie rozgadanego, Brenna nigdy nie radziła sobie z wielkimi słowami. Nie była mówcą, nie umiała porywać przemowami, nie miała w zanadrzu wielu poetyckich określeń. Kwieciste przysięgi, modlitwy, wyznania, to wszystko nie było dla niej normą – mówiła wiele, i nie miała problemu z bezpośredniością czy wspominaniem o uczuciach wobec tych, których kochała, ale słowa Brenny zawsze były bardzo proste. Nie nadawały się do wkładania w usta bohaterów opowieści.
Erikowi takie rzeczy przychodziły znacznie łatwiej.

Brenna po prostu na moment stanęła na palcach i ucałowała brata w policzek, kiedy skończył tę swoją modlitwę, zamykając sporą część własnej w tym prostym geście.
– A więc za bezpieczeństwo tych, których kochamy – dodała swoje trzy sykle do jego modlitwy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2994), Erik Longbottom (3239)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 30.05.2024, 10:38
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 06.06.2024, 21:22
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 07.06.2024, 17:44
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 11.06.2024, 00:01
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 12.06.2024, 09:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 15.06.2024, 18:25
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 16.06.2024, 10:15
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 16.06.2024, 18:10
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 17.06.2024, 10:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 18.06.2024, 00:35
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 08:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 19.06.2024, 14:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 14:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa