Proszę nie otwierać tego listu przed naszym najbliższym spotkaniem
Neil Enfer
Szanowny Panie Black,
Chyba zbyt mocno zastanawiałem się nad tym co mi Pan powiedział na naszym spotkaniu. Nawiedzają mnie ostatnio dziwne sny, o których chciałbym z Panem porozmawiać na naszym kolejnym spotkaniu. Dotyczą one dziwnych wizji przyszłości. Żaden ze mnie wróżbita, co Pan wie, więc nie ma co się ich obawiać, jednak denerwują mnie one mocno i w niczym nie pomagają moim problemom ze snem.
Nie mówię, że ma się pan przygotować do naszej rozmowy, po prostu chciałbym sam sobie to w głowie zaplanować. Moje sny są idealne, wszystko co się dzieje w nich jest pewnego rodzaju marzeniem, w końcu pokój na świecie, wszyscy w zdrowiu, bez wojen, kłótni, bez kłócenia się o to kto co może robić tylko dlatego, że jest urodzony w jakiejś rodzinie czy ma określoną ilość pieniędzy.
Problemy zaczynają się jednak wtedy kiedy próbuję odnaleźć swoich bliskich. Nie mogę ich nigdzie znaleźć, ani przyjaciół, ani rodziny, nie ma mojego domu na wsi. Nawet moje odbicie w lustrze jest puste, jakby to powietrze się w nim przeglądało. Może chodzi tu o to, że świat będzie utopią tylko jeśli zabijemy całą niedoskonałość? Coraz bardziej przekonuję się do tego sposobu myślenia, ale to Pan jest psychologiem, więc to Pan jest tym, który lepiej odpowie na pytania czy ludzie są z natury źli i czy nierówność jest naturalna w naszym świecie.
To wszystko co chciałem powiedzieć i mam nadzieję, że faktycznie nie otworzył Pan tego listu wcześniej niż to zaplanowałem.