19.06.2024, 21:19 ✶
– Jebana w dupę... miałam ją kurwa w garści.– Bulgotała Mildred od momentu, kiedy wymienili się informacjami i jasno z nich kurwa wynikało, że złoczyńce tego całego ambarasu chciała futrować ciasteczkami Nory. ICH KURWA CIASTECZKAMI! Słuchając tych rewelacji wplotła w sobie we włosy kilka serpentyn z chaosu, który odjebali wcześniej, na jej płaskiej piersi wciąż dumnie eksponowany był wulgarny, zdecydowanie męski t-shir pachnący mocno wodą kolońską Morpheusa.
– Jak ją znajdę to utopię głupią jędzę ja pierdole...– trochę nie pamiętała już agendy, wiadomo animagowie mieli węszyć, Mały Johnny miał aurowidzenie, które powiedzmy dawało pewną przewagę taktyczną, a ona? Co ona niby kurwa potrafiła, czym mogłaby się przysłużyć? W Windermere jej wróżenie było wściekle pomocne. Przed momentem PRZED CHWILĄ ostrzegła Erika przed schodami, a ten i tak się zjebał z nich. – Dobra chuj biorę miotłę i zrobię oblot, może się ta kurwa gdzieś jeszcze tutaj kręci? – machnęła różdżką od niechcenia, żeby przywołać swoją towarzyszkę, która dzisiaj zdecydowanie jej nie zawiodła.
– Będę w zasięgu wzroku, jak coś zobaczę, to zobaczycie jak pikuje. Czy coś. Będę bardzo głośna w tym ambuszu. Ten Poltereczek nasz strychowy był dla mnie nie lada inspiracją. Z nią będzie równie piękne, proponuje ją wsadzić do klatki z nim i poczekać, aż nie będzie kogo przesłuchiwać. Albo staw. Staw zawsze jest opcją, nawet jak chciałam zarybić go dla Alastora. – żartowała. Tak. To na pewno były żarty.
Nie czekając na ich potencjalne słowa sprzeciwu wzbiła się w powietrze by zlustrować okolicę. Znicz był złoty. Pizda była czarna. Czarny. Skup się na czarnym.
– Jak ją znajdę to utopię głupią jędzę ja pierdole...– trochę nie pamiętała już agendy, wiadomo animagowie mieli węszyć, Mały Johnny miał aurowidzenie, które powiedzmy dawało pewną przewagę taktyczną, a ona? Co ona niby kurwa potrafiła, czym mogłaby się przysłużyć? W Windermere jej wróżenie było wściekle pomocne. Przed momentem PRZED CHWILĄ ostrzegła Erika przed schodami, a ten i tak się zjebał z nich. – Dobra chuj biorę miotłę i zrobię oblot, może się ta kurwa gdzieś jeszcze tutaj kręci? – machnęła różdżką od niechcenia, żeby przywołać swoją towarzyszkę, która dzisiaj zdecydowanie jej nie zawiodła.
– Będę w zasięgu wzroku, jak coś zobaczę, to zobaczycie jak pikuje. Czy coś. Będę bardzo głośna w tym ambuszu. Ten Poltereczek nasz strychowy był dla mnie nie lada inspiracją. Z nią będzie równie piękne, proponuje ją wsadzić do klatki z nim i poczekać, aż nie będzie kogo przesłuchiwać. Albo staw. Staw zawsze jest opcją, nawet jak chciałam zarybić go dla Alastora. – żartowała. Tak. To na pewno były żarty.
Nie czekając na ich potencjalne słowa sprzeciwu wzbiła się w powietrze by zlustrować okolicę. Znicz był złoty. Pizda była czarna. Czarny. Skup się na czarnym.
Percepcja III na sondowanie okolicy
Rzut Z 1d100 - 42
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 61
Sukces!
Sukces!