21.06.2024, 16:23 ✶
Skoro wuj odmówił, to oznaczało, że sam sobie poradzi ze swoim problemem. Sophie nie miała więc zamiaru naciskać. Pokiwała głową na znak, że rozumie.
- Nie zmieniłam nazwy...- Zmarszczyła lekko nos, jakby w zastanowieniu. Wyraźnie zdziwiło ją to pytanie.- Dlaczego miałabym? Tata nic nie mówił, wujku. Dlaczego mam zmienić nazwę?- Sophie była dumna ze swojego nazwiska i to właśnie pod nim chciała prowadzić swój biznes. Jeśli kiedyś wyjdzie na mąż, to na pewno spróbuję przekonac narzeczonego, żeby przejął jej nazwisko, albo poprosi o dwuczłonowe. Tak. Jej partner będzie również musiał zaakceptować to, że jest kobietą biznesu, i że nie będzie chciała od razu zachodzić w ciążę. Kiedyś na pewno, ale jeszcze nie czuła, że chciałaby zostać matką. Przemyślała sobie to wszystko bardzo dokładnie i miała zupełnie inne priorytety. Chciała być samowystarczalna i niezależna.
- Chciałabym iść na spotkanie. Obiecuję, że nie narobię ci wstydu wujku. U pana Blacka pracuje w poniedziałki i środy. Czy w tej dni mogłabym mieć wolne od naszych lekcji?- Poprosiła. Musiała zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze. Nawet nie myślała, że wuj albo ojciec będą jej płacili za pomoc przy rodzinnym biznesie. Doświadczenie które zdobędzie, przyda jej się do rozwoju "Mulciber Moonshine". Jak na razie, wszystko układało się bardzo dobrze. Nigdy nie zapomni wujowi, że zgodził się jej pomóc.
- Nie zmieniłam nazwy...- Zmarszczyła lekko nos, jakby w zastanowieniu. Wyraźnie zdziwiło ją to pytanie.- Dlaczego miałabym? Tata nic nie mówił, wujku. Dlaczego mam zmienić nazwę?- Sophie była dumna ze swojego nazwiska i to właśnie pod nim chciała prowadzić swój biznes. Jeśli kiedyś wyjdzie na mąż, to na pewno spróbuję przekonac narzeczonego, żeby przejął jej nazwisko, albo poprosi o dwuczłonowe. Tak. Jej partner będzie również musiał zaakceptować to, że jest kobietą biznesu, i że nie będzie chciała od razu zachodzić w ciążę. Kiedyś na pewno, ale jeszcze nie czuła, że chciałaby zostać matką. Przemyślała sobie to wszystko bardzo dokładnie i miała zupełnie inne priorytety. Chciała być samowystarczalna i niezależna.
- Chciałabym iść na spotkanie. Obiecuję, że nie narobię ci wstydu wujku. U pana Blacka pracuje w poniedziałki i środy. Czy w tej dni mogłabym mieć wolne od naszych lekcji?- Poprosiła. Musiała zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze. Nawet nie myślała, że wuj albo ojciec będą jej płacili za pomoc przy rodzinnym biznesie. Doświadczenie które zdobędzie, przyda jej się do rozwoju "Mulciber Moonshine". Jak na razie, wszystko układało się bardzo dobrze. Nigdy nie zapomni wujowi, że zgodził się jej pomóc.