• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela

Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#4
22.06.2024, 01:18  ✶  
Proste pytanie. Wracasz do domu? Czym był dom? Kim był dom? Gdzie było bezpiecznie? Wyszła z więzienia 5 dni temu i potrafiła powiedzieć dwie rzeczy: obrzydliwie tęskniła za swoim bratem, źle znosiła czas który spędzali. To byłoby oczywiście bardzo niemiłe wobec Alastora, to nie była absolutnie jego wina. Był czujny. Martwił się. Miała jego uwagę, w stu pięćdziesięciu procentach. Czuła ją na swoich plecach. I to było spełnienie marzeń, a jednocześnie straszliwa klątwa. Czuła się winna. Czuła, że nie ma prawa do choćby i pięciu procent jego atencji, jego czujności. Czuła się ciężarem w jego życiu (czy to jest w ogóle uczucie?). Czuła, że ten cały kołtun, który miała w głowie, w sercu, w duszy, że Alastor na to nie zasłużył. Że podobnie jak Isaac, który ledwie wczoraj uczył ją walca, tak Alik zasługiwał na normalną siostrę. Na siostrę, która nie byłaby zmartwieniem, a pomocą w trudnym czasie.
Mamy wojnę – powtarzała Brenna. Dla Mildred wojna trwała w jej wnętrzu odkąd pamiętała.

Czy chciała wracać do domu?
– Nie wiem. – odpowiedziała mu dziwnie głucho, wciąż tarmosząc kosmyki, drapiąc za uszami, jakby był przerośniętym psiakiem znalezionym w kartonie na śmietniku. – Jeszcze nie zdecydowałam co ze sobą zrobić. – wątpiła aby siedzący obok niej, zapłakany, kruchy jak porcelana z której ktoś ją ulepił chłopak był królem mieczy. Nawet jeśli w jego dłoniach sztylet prezentował się tak dumnie.


Na pytanie o to jak bardzo widać, że nie chciał tam być, przejechała tylko kciukiem po zawilgotnionym policzku. To że ona nie beczała... Cóż, może z czasem człowiek przyzwyczaja się jednak do tego jaki jest pojebany? Może cały czas miała w głowie wytatuowane, że płakanie jest gejowe. Jakby seks z dziewczyną nie był wcale.

Z pewną niechęcią wypuściła go z dłoni i przysiadła obok a marynarce sięgając po zaproponowaną fajkę. Wystarczyło go złapać za dłoń, wystarczyło poprosić, a magia Rosiera przeminie, a ona znów będzie Kopciuszkiem, szalonym brudasem z ulic Londynu, który cudem nie skończył jako wyrzutek. Dumna pani z bogów łaski funkcjonariuszka magicznej policji. Dobre sobie. Żeby sobie nie myślał, że nie chce z nim gadać, przysunęła się bliżej, biodro do biodra.

Zaciągnęła się powoli, z rozmysłem, fala tytoniowego otumanienia uderzyła momentalnie do ciała, które trzy miesiące próbowało wyjść z nałogu. Dreszcze przeszedł przez ciało, przyjemnie obrzydliwy. Znajomy. Położyła mu głowę na ramieniu pogrążając się we własnej hańbie.
– Leciałeś kiedyś na mojego kuzyna? – zagadnęła nagle, po czym zamrugała, gdy usłużny mózg podsunął, że pytani jest nieco źle zadane. – Znaczy na swojego kuzyna. Nie kurwa czekaj, na kuzynkę. Leciałeś na swoją kuzynkę? Wiesz, niby nasi dziadkowie byli rodzeństwem, ale... W sensie nie nasi nasi, tylko moja babcia i jego dziadek, co nie...? To nie ma jeszcze końca świata, ale... – umilkła zaciągając się znów. – ...ech, skoro muszę tłumaczyć zakres pokrewieństwa, to już jest źle, co nie? – Burknęła, a oczy niebezpiecznie zaszczypały. – Zjabałam. Zawsze wszystko psuję. Nawet swoją śmierć zjebałam. Kumasz? Nawet umrzeć nie potrafię dobrze, żeby wszyscy mieli w końcu spokój.

@The Edge
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (4668), The Edge (4249)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 03.06.2024, 21:32
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 21.06.2024, 09:22
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 22.06.2024, 01:18
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 24.06.2024, 22:29
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 22.06.2024, 00:50
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 22.06.2024, 02:01
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 29.06.2024, 00:12
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 01.07.2024, 21:57
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 06.07.2024, 22:36
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 10.07.2024, 12:21
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 11.07.2024, 18:20
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 19.07.2024, 14:34
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 21.07.2024, 18:42
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 24.07.2024, 11:49
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 26.07.2024, 02:04
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 29.07.2024, 11:25
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 09.08.2024, 00:30
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 14.08.2024, 13:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa