— Od kiedy mówienie prawdy to czarowanie słowem, moja droga? — Na to upomnienie starał się zareagować szelmowskim uśmiechem, podkreślającym dołeczki w jego policzkach. Celine sama musiała ocenić, jak to mu wyszło - przy tych wszystkich problemach, z jakimi się zmagał i z tym, co miało miejsce zaledwie wczoraj, to trzymanie swojego zwyczajowego fasonu nie należało do zadań łatwych. Nawet jak dotąd były dla niego zaledwie igraszką. — To ma być miłe spotkanie. — Doskonale wiedział, że potrafi zachowywać się jak palant i niekiedy być niezłym dupkiem, jednak dla swoich przyjaciół zawsze był miły. A Celine należała do tego wąskiego grona osób i nic nie wskazywało na to, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie.
Miło było zostać wysłuchanym przez bliską sobie osobę, jednak on nadal trwał w przeświadczeniu, że nie wszystko powinien opowiadać swoim bliskim. Nie miał pewności co do tego, że zostanie wysłuchany i nie będzie oceniany. Dlatego na razie sam nosił ten ciężar, nie mogąc się przemóc do podzielenia się tym wszystkim z kimkolwiek. Teraz dzielił się z blondynką tymi najnowszymi wydarzeniami w swoim życiu.
— Aurora. Nie jestem w stanie określić tego, czy faktycznie sobie na to zasłużyłem i czym konkretnie zawiniłem. Uwiodłem wiele żon i zbałamuciłem nie mniej czyiś sióstr. Po prawdzie... ograniczyłem tego rodzaju przygody. — Postanowił potwierdzić to, że napastnikiem okazał się Auror. Doskonale wiedział, że słynął z niemoralnego prowadzenia się i przygodnych znajomości na jedną noc, ale tegoroczne Beltane gwałtownie zmieniło wiele w jego życiu, czyniąc je znacznie bardziej skomplikowanym. To postanowienie miało w sobie dozę powagi, więc nie były to puste słowa. Za nimi stała naprawdę bogata historia.
— To wszystko znacznie trudniej opowiada się na trzeźwo, tu przyznam ci rację. — Przystał na to bez wahania, zupełnie jakby Celine zdawała mu się czytać w myślach. Nie od dzisiaj mawiano, że w winie leży prawda. Nie potrafił przewidzieć tego, czy dobre wino rozwiąże mu język i otworzy umysł na tyle, że wyjawi swojej przyjaciółce prawdę. — Tobie bardzo niewielu rzeczy jestem w stanie odmówić. — Powiedział zajmując stojące naprzeciwko krzesło. Umościł się na nim wygodnie.
— Zanim podadzą nam to wino, co porabiałaś w ostatnim czasie? Nie tylko podczas lammas. Nie dotarły do mnie wieści, że zdecydowałaś się tam wystąpić. — W oczekiwaniu na podaniu im tego trunku, zamierzał dowiedzieć się co wydarzyło się w życiu Celine. O pewnych jego aspektach mógł dowiedzieć się z prasy, ale ludzie tacy jak oni mieli swoje tajemnice.
@Celine Delacour
I delight in waiting here
To watch the whole thing escalate