24.06.2024, 21:51 ✶
Był szybki. Ale ona była szybsza. To nie był sen, jej ciało nie stało się nagle nieprzyjemnie ociężałe i bezwolne. Nie stało się ciałem śniącego. Mogła uciekać, czmychać, mogła umykać prawdzie o tym co było zasiane w samym sercu jej istnienia. Nie mogła uciec od siebie, ale od niego, od sytuacji, od pragnienia, które tak ciasno splecione było z cierpieniem...
Woda, nie była jej żywiołem, nie tak jak powietrze, jak burzowe chmury i piorun wnikający pod skórę. Jej rozległa blizna mignęła mu przed oczyma, gdy widział jej odsłonięte plecy na moment przed tym, gdy wątłe ciało zanurzyło się w wodzie. Daleko było jej do syreny, ale zanurzenie dało jej przewagę, ciemna toń jeziorna nie zdradzała gdzie smukłe nogi hardo przecinały wodną przestrzeń.
On popłynął w dal, sądząc, że planuje skończyć ze sobą.
Ona popłynęła do swojego brzegu, do którego wcale nie miała tak daleko.
Usłyszał chlupot gdy wybiegała z wody, niknąc między szuwarami. Spłoszona nimfa.
I tylko czerwone szramy na ciele były dowodem na to, że jednak mu się nie przyśniło, że jednak podjął zakład z czymś dużo bardziej cielesnym. Istniejącym. Czy przyjdzie mu zagrać dla niej raz jeszcze?
Czas pokaże.
Woda, nie była jej żywiołem, nie tak jak powietrze, jak burzowe chmury i piorun wnikający pod skórę. Jej rozległa blizna mignęła mu przed oczyma, gdy widział jej odsłonięte plecy na moment przed tym, gdy wątłe ciało zanurzyło się w wodzie. Daleko było jej do syreny, ale zanurzenie dało jej przewagę, ciemna toń jeziorna nie zdradzała gdzie smukłe nogi hardo przecinały wodną przestrzeń.
On popłynął w dal, sądząc, że planuje skończyć ze sobą.
Ona popłynęła do swojego brzegu, do którego wcale nie miała tak daleko.
Usłyszał chlupot gdy wybiegała z wody, niknąc między szuwarami. Spłoszona nimfa.
I tylko czerwone szramy na ciele były dowodem na to, że jednak mu się nie przyśniło, że jednak podjął zakład z czymś dużo bardziej cielesnym. Istniejącym. Czy przyjdzie mu zagrać dla niej raz jeszcze?
Czas pokaże.
Koniec sesji