24.06.2024, 23:13 ✶
Głębina, 23 lipca 1972
Lorraine,
Złotko drogie.
Zacznijmy od najważniejszego.
Jeżeli chcesz mi Mulciberować to naprawdę, nie trzeba. Robert stanął na wysokości zadania i wypełnił swoje obowiązki jak mało kto. Nikt nie potrafi zabić w człowieku chęci do życia bardziej, niż mój własny, poczciwy staruszek.
Gwarantuję Ci, że Sophie czuje się co najmniej neutralnie, a może nawet dobrze. Nie mniej jednak, włos jej z głowy nie spadł. Prędzej Francis wróciłby wpław do Czech, niż mojej siostrze mogłoby się coś stać.
Z jednej strony bezzasadne i głupie, a z drugiej są ludzie, którzy potrafią nas połączyć. Mnie i Ciebie. I ta osoba była na widowni - była prowodyrem całego zdarzenia. Tego, że w ogóle się tam pojawiłem.
A co do Atreusa? Cóż. Niby człowiek wiedział, ale się łudził. Wiesz jak to się mawia - braci się nie trafi, a chyba prawda okazała się zgoła inne. Smutne.
Nie mam jednak zamiaru rozmawiać o żadnych uczuciach. Na dzień dzisiejszy nie mam nawet zamiaru się z nim widzieć, bo skoro wybiera Ministerstwo ponad drugiego człowieka, to nasze drogi chyba się muszą rozejść. Wierz mi lub nie, ale mówię to z wielkim żalem, a jeszcze większym bólem w sercu.
Tu już żadna matka nie pomoże, a i niczym nie zawiniła, aby musiała się mną opiekować. Odpuść jej, bo nie wiem czy jest gotowa, aby dźwignąć tyle na swoje barki. Chyba tylko Sauriel jest w stanie to zrobić.
Stanley
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972