Wakacyjna wizyta Ishibashi Teruko, syna japońskiego magiwynalazcy i potentata magitechnologicznego w Anglii nie szła po myśli młodego, przystojnego czarodzieja.
Ishibashi Teruko, będąc młodym, ale ambitnym czarodziejem, został poproszony o asystowanie swojemu ojcu na ważnym spotkaniu biznesowym ze Slughornami. Niestety, podczas przemówienia, przez nieuwagę użył niewłaściwego zaklęcia — zamiast zaprezentować dokumentację, wyczarował stado skrzydlatych szczurów, które rozprzestrzeniły chaos w całej sali. To wydarzenie nie tylko wprawiło go w zakłopotanie, ale również podważyło jego reputację jako młodego, odpowiedzialnego partnera do rozmów i niemal zaprzepaściło możliwość na podpisanie umowy; pewnie tak by było, gdyby nie specyficzny humor rodziny angielskich wynalazców, którzy nie czynili mu wyrzutów (w przeciwieństwie do jego ojca).
To nie był jednak nawet początek pecha młodego chłopaka. Podczas jednego z pierwszych wieczorów w magicznym Londynie, Teruko, chcąc zaimponować grupie nowych znajomych, postanowił użyć zaklęcia, aby stworzyć efektowną mgłę podczas nocnej przechadzki. Niestety, zaklęcie wymknęło się spod kontroli i spowodowało gęstą mgłę, która spowodowała chaos na ulicach, w tym kilka kolizji między miotłami a mugolskimi pojazdami. W rezultacie Teruko został zatrzymany przez Biuro Przeciwdziałania Niewłaściwemu Użyciu Magii, co skutkowało formalnym upomnieniem i wieloma machinacjami jego ojca, aby nie musiał stawać przed komisją.
Trzecim pechowym wydarzeniem było pojawienie się na tym przyjęciu. Od początku podpierał ściany, gdyż jego para w ostatnim momencie oznajmiła, że nie przyjdzie. Samantha Wood początkowo przyjęła zaproszenie chłopaka, jednakże z tym wydarzeniem zbiegł się również koncert jej ulubionego zespołu, na który dostała bilet VIP. Uznała, że nie zawiedzie Teruko, bowiem czyniła wobec niego niejakie awanse matrymonialne ze względu na ogromną fortunę i ostatecznie postanowiła pójść na bal, ale dzień przed wydarzeniem, w bibliotece natknęła się na tom poświęcony zaklęciom prawdy. Przeglądając go, przypadkiem użyła jednego z zaklęć na sobie, co spowodowało, że musiała mówić prawdę przez dwa następne dni. Gdy Teruko przyszedł do niej, aby potwierdzić plany na bal, Samantha, pod wpływem zaklęcia, wyjawiła mu, że jest zainteresowana wyłącznie jego pieniędzmi i wolałaby iść na koncert.
Zastanawiał się nad kostiumem, koniec końców wybierając ekstrawagancką hybrydę smoka i feniksa. Strój składał się z długiego, płonącego magicznie płaszcza wykonanego z lekkiego materiału, imitującego pióra w odcieniach ognistej czerwieni, pomarańczy i złota. Pod płaszczem nosił ciasno dopasowane, błyszczące, złote spodnie oraz koszulę z długimi rękawami, zdobioną motywami ognia i smoczych łusek. Na dłoniach namalowano mu smocze łuski i założono pozłacane pierścionki z pazurami, dodające błysku każdemu jego gestowi. Całość dopełniała olśniewająca korona z płonącymi piórami oraz smocze skrzydła wykonane z lekkiego, półprzezroczystego materiału, które mógł rozkładać podczas tańca. Szkoda jednak, że nie miał z kim tańczyć.
Aż zobaczył ją. Piękną dziewczynę o złotych oczach, pojedynczym pantoflu, która była chyba jakimś rodzajem ducha ziemi i roślin. Podszedł do niej i oparł się o bar. Uśmiechnął się uśmiechem numer pięć i zapytał:
— Często tu przychodzisz, mała?