Pozbyli się Inferiusów. Ogień trawił je w najlepsze, nieco oświetlając kąt miejsca, w jakim się znalazły. Towarzyszą, zostawił zbadanie kości, jakie leżały nieopodal. Sam z kolei zbliżył się do jeziorka. Różdżkę trzymał cały czas w dłoni. Dzięki oświetleniu małych świecących robaczków, dało się dostrzec pod wodą jakiś tunel. Obejrzał się na chwilę za Rodolphusem, który wyraził opinię stanu kości, do kogo mogłyby należeć. "Zwierzę..." – zastanowił się i spojrzał zaraz na stalaktyty. "Inferiusy nie żywią się niczym. Może to je nakarmiono zwierzęciem?" – pomyślał. Rodolphus wcześniej też wspomniał, że stworzenia sterowane przez czarnoksiężnika, pilnowały czegoś. Atreus próbował stworzyć oświetlenie pomieszczenia, aby znaleźć coś jeszcze. Może przejście?
Nicholas pozostawał skupiony na jeziorku.
Odniósł się do wcześniejszych spostrzeżeń Lestrange'a. Spojrzawszy na towarzyszy. Na Atreusa, który dołączył do niego, jak i następnie skierował wzrok na Rodolphusa. Na koniec powrócił spojrzeniem na głębię jeziora.
- Jeżeli nie ma innego przejścia, może czekać nas przeprawa podwodna, o ile umiecie pływać.
Zarzucił informacyjnie swoje przypuszczenia. Spojrzał na nich, ostatecznie zatrzymując wzrok na Aurorze. Decyzja w końcu należała do niego.