25.06.2024, 22:51 ✶
- A niech się o nie zakłada. Z kimkolwiek grywa, mam wrażenie że docenił by taki... souvenir - wzruszył ramionami. Ludzie zakładali się o różne rzeczy, a już widział Enidę, która z pewnym siebie uśmieszkiem reklamowała te świeczki jako wersję kolekcjonerską, od dawna niedostępną na rynku. W sumie to chyba trochę racja, bo Mulciberowie nie wyglądali jakby mieli wznowić produkcję. Przynajmniej nie to starsze pokolenie. - Nie no, ty nie. Ale może Joker? - nie był pewien, czy skrzat był w stanie podołać temu wyzwaniu, ale wierzył w niego w całego serca.
Kiedy Laurent pojawił się w drzwiach, spojrzał na niego, na moment marszcząc brwi. Może i zdał te swoje egzaminy do Ministerstwa i na aurora, ale do roślin czy eliksirów to on nigdy nie miał za specjalnie ręki. Nie to, żeby mu to jakoś wybitnie przeszkadzało. A potem, kiedy Prewett wspomniał o Orionie, uśmiechnął się zachwycony.
- Tak! To nowa dziewczyna Oriona. Wreszcie udało mu się jakąś przyprowadzić do domu - rzucił, jeszcze zanim Florence zdążyła się odezwać ze swoim nudnym wytłumaczeniem. Objął stracha na wróble ramieniem, klepiąc go w pierś. Ale szczęście nie trwało długo. - I co ja ci zrobię z plackiem metr na metr? Co najwyżej nową wybrankę Oriona tam mogę postawić - puścił straszydło.
- A jakie właściwie się wieszało ozdoby na Lammas? Wiązankę z plonów na drzwi?
Kiedy Laurent pojawił się w drzwiach, spojrzał na niego, na moment marszcząc brwi. Może i zdał te swoje egzaminy do Ministerstwa i na aurora, ale do roślin czy eliksirów to on nigdy nie miał za specjalnie ręki. Nie to, żeby mu to jakoś wybitnie przeszkadzało. A potem, kiedy Prewett wspomniał o Orionie, uśmiechnął się zachwycony.
- Tak! To nowa dziewczyna Oriona. Wreszcie udało mu się jakąś przyprowadzić do domu - rzucił, jeszcze zanim Florence zdążyła się odezwać ze swoim nudnym wytłumaczeniem. Objął stracha na wróble ramieniem, klepiąc go w pierś. Ale szczęście nie trwało długo. - I co ja ci zrobię z plackiem metr na metr? Co najwyżej nową wybrankę Oriona tam mogę postawić - puścił straszydło.
- A jakie właściwie się wieszało ozdoby na Lammas? Wiązankę z plonów na drzwi?