25.06.2024, 23:00 ✶
Ucieszył się bardzo, kiedy Olivia zaczęła proponować ciekawe rozwiązania i urozmaicenia jego stoiska o swoje wyroby. A jeszcze, jeżeli będzie mu pomagać i towarzyszyć. Nie będzie musiał brać ze sobą znajomego, z którym pracował u kowala i który byłby jego głosem i pomocnikiem przy stoisku. Bo przecież, miałby swoją ukochaną Olivię. Dając jej także szansę się rozwinąć.
Uśmiechnął się, będąc rozbawionym na jej słowa. Ale napisał wyprostowanie.
To co napisał, pokazał jej zaraz. Kochał jej uśmiech. Kochał to co sobą prezentowała mimo wad. Kochał jej gadulstwo, gdyż sam stracił tę możliwość.
Gdy wspomniała o wizytówkach, kiwnął głową na potwierdzenie. Pomyślał o tym. Swoje miał już prawie przygotowane jako projekt. Zostało tylko poprosić drukarza o wydruk. A z tym nie trudno, skoro pracował w księgarni to i znajomości się znajdą.
"Jeżeli potrzebujesz w czymś pomocy, powiedz. Pomogę."Napisał jeszcze to zdanie w notesie i jej pokazał. Zdążył jeszcze to uczynić, kiedy na zewnątrz, za witryną coś się działo. Słysząc jej słowa, rejestrując jej reakcję, chyba złapał przekaz. Kiwnął głową na zgodę, że mogą się zbierać. Szybko jeszcze napisał i jej pokazał treść: "Zapłacę i wychodzimy."
Jak tylko przyjęła do wiadomości, schował notes i długopis do kieszeni, po czym wziął torbę i udał się do obsługującej ich kelnerki pokazując portfel, że chciałby zapłacić. Zrozumiała i wystawiła mu rachunek, w którym zapłacił należność. Wrócił do Olivii, mając nadzieję, że nic więcej poza szarpaniną na zewnątrz się nie wydarzyło. Dotknął jej ramienia, dając znać, że mogą opuścić miejsce.