26.06.2024, 11:44 ✶
– Rózia, kurwa jak dobrze Cię widzieć! – wpadła w objęcia kuzynki, ale tylko na moment, przyjdzie jeszcze czas na serdeczności, przyjdzie czas na strach i radość przeżycia. Znowu.
– Jeszcze tylko woda w winno i będzie komplet! – odpowiedziała Morpheusowi. Szkoda, że to nastąpi pewnie nigdy, bo antytalent magiczny Moody do transmutacji był prawdziwie legendarny.
– Tęskniłeś za mną chuju? – krzyknęła jeszcze do Alexandra, niech nie myśli, że o nim nie pamięta, że słowa które w niej wypalił pozwoliły zapomnieć o czerni mieniącej się karminem. Niech ma dupek. Niech się cieszy uwagą pieprzony narcyz.
Po krótkiej wymianie uprzejmości, czując, że Owen jest w dobrych rękach jej krewniaczki, skupiła się na zadaniu. Triona? Kim była? Rozejrzała się nieprzytomnie po otoczeniu i dostrzegła napis na kurhanie.
– Czarne atakuje fioletowe... – powtórzyła za Atreusem, który ledwie dwa dni temu podzielił się z nią tą informacją, a która teraz stała się kluczem do jakichkolwiek działań. Nie wolno im było znów drażnić roślin, martwa chroniła, czy to ona została spalona tutaj przez biskupa?
– Spróbuję osłonić rośliny od iskier! – krzyknęła informacyjnie i skupiła się na rozciągnięciu tarczy, ale nie nad Trioną, a wokół zagrożenia - chciała więc uformować rozpraszającą magiczny ogień misę pod lewitującymi ciałami infernusów, tak aby żadna iskra nie dotknęła zieleni. Służyć i chronić czy Ci, którzy przypisywali jej symbol Wieży daliby wiarę, że w chwili próby podążała za zaklęciem własnego imienia - Łagodnej siły? Tak czy inaczej, dla zachowania osnowy rzeczywistości i balansu, po wytworzeniu zaklęcia padło z jej ust soczyste: – Kurwa!– intonowane w zależności od powodzenia podejmowanych działań.
Rozproszenie III – na pole wokół lewitujących infernusów zagaszające magiczny ogień i zbierające iskry.
– Jeszcze tylko woda w winno i będzie komplet! – odpowiedziała Morpheusowi. Szkoda, że to nastąpi pewnie nigdy, bo antytalent magiczny Moody do transmutacji był prawdziwie legendarny.
– Tęskniłeś za mną chuju? – krzyknęła jeszcze do Alexandra, niech nie myśli, że o nim nie pamięta, że słowa które w niej wypalił pozwoliły zapomnieć o czerni mieniącej się karminem. Niech ma dupek. Niech się cieszy uwagą pieprzony narcyz.
Po krótkiej wymianie uprzejmości, czując, że Owen jest w dobrych rękach jej krewniaczki, skupiła się na zadaniu. Triona? Kim była? Rozejrzała się nieprzytomnie po otoczeniu i dostrzegła napis na kurhanie.
– Czarne atakuje fioletowe... – powtórzyła za Atreusem, który ledwie dwa dni temu podzielił się z nią tą informacją, a która teraz stała się kluczem do jakichkolwiek działań. Nie wolno im było znów drażnić roślin, martwa chroniła, czy to ona została spalona tutaj przez biskupa?
– Spróbuję osłonić rośliny od iskier! – krzyknęła informacyjnie i skupiła się na rozciągnięciu tarczy, ale nie nad Trioną, a wokół zagrożenia - chciała więc uformować rozpraszającą magiczny ogień misę pod lewitującymi ciałami infernusów, tak aby żadna iskra nie dotknęła zieleni. Służyć i chronić czy Ci, którzy przypisywali jej symbol Wieży daliby wiarę, że w chwili próby podążała za zaklęciem własnego imienia - Łagodnej siły? Tak czy inaczej, dla zachowania osnowy rzeczywistości i balansu, po wytworzeniu zaklęcia padło z jej ust soczyste: – Kurwa!– intonowane w zależności od powodzenia podejmowanych działań.
Rozproszenie III – na pole wokół lewitujących infernusów zagaszające magiczny ogień i zbierające iskry.
Rzut Z 1d100 - 7
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana