26.06.2024, 22:06 ✶
Owczarek zatrzymał się. Znał ten zapach i wcale mu się nie podobało to, co wyczuł, mógł się jednak spodziewać podobnych doznać. Jego ludzkie ja miało ochotę się skrzywić, psi pysk jednak nie był dostosowany do takich ekstrawaganckich ruchów, mógł więc tylko mlasnąć z niesmakiem i wybrać ścieżkę. Słabszy trop prowadził drogą która już raz pokonała domniemana Lydia, mógł więc mieć szansę na odnalezienie czarownicy, która na pewno przesiąkła czarną magią skoro rzucała takie a nie inne zaklęcia, te intensywniejsze ślady jednak nie dawały mu spokoju. Szczeknął dwa razy, dają znać, że coś znalazł i powoli ruszył w ich kierunku, z nosem przy ziemi, czujnie nasłuchując ewentualnych zagrożeń.
Próbował za pomocą swoich zmysłów wyciągnąć jak najwięcej z sytuacji, mając nadzieję, że reszta nie wpakuje się w kłopoty.
Znów percepcja
Próbował za pomocą swoich zmysłów wyciągnąć jak najwięcej z sytuacji, mając nadzieję, że reszta nie wpakuje się w kłopoty.
Znów percepcja
Rzut N 1d100 - 62
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!