27.06.2024, 13:45 ✶
– Nie przejmuj się, to całkiem ładnie z twojej strony – rzuciła jeszcze do stażysty, gładko przechodząc ze stanu „jestem królową śniegu” do „jestem rozbawiona”. Odprowadziła go do drzwi spojrzeniem jasnych oczu, w których lśniły iskierki autentycznej wesołości i pewnego zadowolenia z tego, jak szybko chłopak się ewakuował. Czy to było ładnie z kolei z jej strony? Absolutnie nie. A potem wygasiła papierosa w popielniczce, podsuniętej za pomocą zaklęcia i posłała Jonathanowi jeden z tych szczerszych uśmiechów, jakie miała w repertuarze.
– Johny, skarbie, nie jestem łatwą dziewczyną, najpierw przynajmniej jedna randka. Chyba że dałbyś mi pierścionek z naprawdę bardzo, bardzo dużym brylantem – oświadczyła, a potem pochyliła się, by ucałował go w policzek. – Do mojego wieku to tylko te z postaciami z bajek proszę. I zauważ, że jestem cudowną przyjaciółką, która nie pyta, skąd w twoim domu wzięła się pościel w kwiatuszki dla nastolatek – rzuciła, zanim dźwignęła się z kanapy. Nieco chwiejnym krokiem przeszła przez pomieszczenie, gdzieś po drodze zgarniając ciśnięte wcześniej byle gdzie szpilki – wiedziała, że będzie potrzebować ich kolejnego dnia. Doskonale wiedziała, gdzie jest pokój gościnny u Selwyna i wkrótce zasnęła w nim, i utulona alkoholem oraz ciepłem panującym w pomieszczeniu, zasnęła szybko.
I nie przeszkadzały jej nawet dźwięki burzy.
– Johny, skarbie, nie jestem łatwą dziewczyną, najpierw przynajmniej jedna randka. Chyba że dałbyś mi pierścionek z naprawdę bardzo, bardzo dużym brylantem – oświadczyła, a potem pochyliła się, by ucałował go w policzek. – Do mojego wieku to tylko te z postaciami z bajek proszę. I zauważ, że jestem cudowną przyjaciółką, która nie pyta, skąd w twoim domu wzięła się pościel w kwiatuszki dla nastolatek – rzuciła, zanim dźwignęła się z kanapy. Nieco chwiejnym krokiem przeszła przez pomieszczenie, gdzieś po drodze zgarniając ciśnięte wcześniej byle gdzie szpilki – wiedziała, że będzie potrzebować ich kolejnego dnia. Doskonale wiedziała, gdzie jest pokój gościnny u Selwyna i wkrótce zasnęła w nim, i utulona alkoholem oraz ciepłem panującym w pomieszczeniu, zasnęła szybko.
I nie przeszkadzały jej nawet dźwięki burzy.
Koniec sesji