• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela

Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#7
29.06.2024, 00:12  ✶  
Flynn nieszczególnie mocno przeżywał to, że to, co powiedział niezależnie od rzuconego na to światła, musiało uchodzić za obrzydliwe. Było takim - zdawał sobie z tego sprawę, ujął te uczucia w tak nieodpowiednie słowa jak tylko on potrafił. Kocham go. Mamy wspaniałą, piękną, silną więź. Istniało tyle słów lepszych od tego co z siebie wydusił, ale niczego już nie był pewny. Kochał go, ale to nie było wystarczające. Mieli tę więź, ale ona rozpadała się teraz albo przekształcała w coś, na co nie chciał patrzeć, bo bał się tego niemożebnie, ale... Problemem nie było przecież bycie braćmi, oh nie, to pewnie ostatnie spoiwo ich relacji zakazujące Alexandrowi wyrzucenia go z Fantasmagorii, chociaż już teraz nakazał mu spanie poza swoim wozem. Po prostu mendą był. Tak po prostu, Alexander szuję sobie wybrał, Flynn zdawał sobie sprawę z własnych niedoskonałości i dowalał sobie takimi przemyśleniami, nie potrzeba mu do tego było żadnego wsparcia. Był cholerną mendą zdradzającą go z innymi facetami, a jednego z nich kochał ponad swoje życie. Ha! Powiedział jej „brzmisz jak ja”, zupełnie jakby byli do siebie niesamowicie podobni, ale to chyba jednak nie była ta sytuacja, ona tu przecież opłakiwała brak możliwości związania się z żadnym facetem, jaki jej się podobał, on... nie potrafił wybrać. Chciał mieć ich obu, był gotów na wiele, aby tylko uczynić ich życie szczęśliwszym, zrobiłby dla nich cokolwiek, na co wpadłby rozumny człowiek, oprócz porzucenia tego drugiego. Nie było kurwa mowy.

Widział, co to zdanie z nią zrobiło. Odetchnął. Nie mógł dać jej tego co kiedyś, nie sądził też, aby miała tego oczekiwać. Pod pewnymi względami zdawała się mieć nieco bardziej rozchwianą i nieprzyjemną energię niż wtedy, kiedy się ze sobą pieprzyli, ale... dostrzegał w tych miodowych oczach coś nowego, jakąś siłę i zdecydowanie, jakby nabierała rozpędu. I dobrze.

Płakała - co z tego? On też płakał, kiedy nazbierało się w nim zbyt wiele. Płakał, krzyczał, szarpał, gryzł, skakał, śpiewał, tańczył, wyzywał - te uczucia trzeba było wypalić, zużyć, wyczerpać. Nie można było ich w sobie dusić, jeśli się nie chciało zginąć marnie pod ciężarem własnych myśli. Miał już od prób zignorowania tej mądrości szereg siwych włosów. Wyrywanie ich przestawało pomagać. Więc niech płacze, niech się wykrzyczy w taki czy inny sposób - ale może nie tu? Na oczach potencjalnych gapiów, w miejscu, gdzie ktoś mógł przyjść i zobaczyć ją w gorszym momencie.

Flynn objął ją ramieniem, przycisnął do siebie w bardzo ciepły i czuły sposób, a później - pyk. Na schodkach pozostały tylko taca i pusty kieliszek, ktoś znajdzie je rano, kiedy będą sprzątali ogród. Nikt go o to nie zapyta. Zresztą, nie miał zamiaru się do tego przyznawać. Marynarka spadła na ziemię, a on przytrzymał Millie, sadzając ją na masce swojego samochodu. Delikatna jak wcześniej, niziutka kruszynka. Jednocześnie posiadała w sobie jakąś furię, huragan - gdyby ją musiał ująć matematyką, byłaby jakimś ekstremum na siłę wciśniętym w coś, w czym nie powinno się zmieścić. Bogowie wykonali tutaj złe obliczenia.

Schylił się w dół, podnosząc to ubranie, musiał je niby zwrócić, jednak zrobił to teraz tylko po to, żeby wyciągnąć tę chustkę wystającą z kieszonki i podać ją płaczącej dziewczynie.

- Chcesz się przejechać? - Tak, pił. Ale tylko jeden kieliszek.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (4668), The Edge (4249)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 03.06.2024, 21:32
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 21.06.2024, 09:22
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 22.06.2024, 01:18
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 24.06.2024, 22:29
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 22.06.2024, 00:50
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 22.06.2024, 02:01
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 29.06.2024, 00:12
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 01.07.2024, 21:57
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 06.07.2024, 22:36
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 10.07.2024, 12:21
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 11.07.2024, 18:20
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 19.07.2024, 14:34
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 21.07.2024, 18:42
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 24.07.2024, 11:49
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 26.07.2024, 02:04
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 29.07.2024, 11:25
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez The Edge - 09.08.2024, 00:30
RE: Lato 1972, 5 sierpnia // najczarniejsze dusze czarnego wesela - przez Millie Moody - 14.08.2024, 13:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa