• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora

[Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#9
29.06.2024, 09:43  ✶  

Był Prewettem, który na pierwszy rzut oka w tej konkretnej rodzinie wyróżniał się na zdjęciach. Już kiedy tu przyszedł jako dziecko wyglądał niemal śmiesznie przy egzotycznej Aydayi i Pandorze. Nadal tym Prewettem był. Mogłeś się wyrzec rodziny, ale krew pozostawała ta sama. Człowiek mógł wiele rzeczy, a od przeznaczenia i przeszłości uciec się nie dało. Można było się tylko oddalić na taką odległość, by szkody doznawane przez nie były jak najmniejsze.

Za każdym razem łapało go za serce, jak bardzo Pandorze zależało na nim, na jego zdaniu, na tym, żeby czuł się dobrze. Częęsto wykraczało to ponad jego wyobrażenia, a rozczulenie było jak miód spływający po chorym gardle - zbawiennie delikatne, pożądanie chciane. Czy nie mógł kłamać? Mógł, oczywiście. Czy chciał? Nie. Kłamstwa miały krótkie nogi, kiedy chcesz z kimś budować przyszłość, a właśnie tego oczekiwała Pandora od Hjalmara - nigdy wcześniej nie wypowiadała się poważnie o żadnym mężczyźnie. W zasadzie nigdy wcześniej nie była nawet żadnym zainteresowana. Z tego jednego spotkania z tym człowiekiem rozumiał doskonale, co takiego w nim przyciągało ją do siebie. Zdawał się dobrym, sumiennym człowiekiem, ciepłym, ale wcale przez to nie rozlazłym. Opinię każdy miał swoją, a on potrzebował czasu, żeby opinię o Hjalmarze w pełni stworzyć - sporo ludzi wydaje się taka a śmaka na pierwszy rzut oka, a kiedy przychodzi co do czego... Cóż, na pewno Laurent pomyślał o tym, że ten mężczyzna ma ciało, które z pewnością zadowoli najbardziej wymagających. Tym przemyśleniem jednak nie zamierzał się chwilowo dzielić, kiedy siostra była tak na poważnie przejęta tym wszystkim. Doceniał to, jak go widziała. - Dziękuję. - Wyszeptał jak zaklęcie, zalewając się ciepłym uśmiechem. Jej zapewnienia dawały mu siłę, której potrzebował.

- Moje... dzieci... - Ha... byłby fatalnym ojcem. Głównie dlatego, że byłby nieszczęśliwy z matką tego dziecka. Dlatego, że dziecko oznaczało tak wiele wyrzeczeń i zmiany swojego życia, swoich przyzwyczajeń... miałby kochać te wielkie oczy zapatrzone w niego, oczekujące atencji, kochające za to, co dla niego zrobisz i co mu dasz - interesownie. Laurent nie przepadał za dziećmi, kiedy wspominał Hogwart i swoją młodość. Dzieci były okrutne, nie znające umiaru, nie rozróżniające moralnych wyborów w wadze. Nigdy nie mów nigdy, ale nie wyobrażał sobie siebie samego z dziećmi. W końcu ciężko o to, żeby dwójka mężczyzn miała dziecko. Ale może pomógłby jakiemuś dziecku i przygarnął je z sierocińca..? To była opcja. Pewnie rodzina dostałaby zawału, bo przecież to nie przedłużało linii krwi. - Hahaha... może nie zawsze, z twoimi przygodami inaczej za łatwo ją zgubisz. - Powiedział łagodnie, z żartem na ustach, sięgając palcami do jej nadgarstka, żeby zgodnie z życzeniem jego księżniczki zapiąć bransoletkę. Nie potrzebował okazji, żeby obdarować ją prezentem. Nie potrzebował okazji, żeby obdarować kogokolwiek ze swoich bliskich prezentem.

- Dlatego sugeruję, żebyś nie spotykała go z szokiem wszystkiego na raz. Możesz zacząć od mniejszych rzeczy, albo stopniowo go uświadamiać, stopniowo mu pokazywać. Spotkać go z Edwardem niekoniecznie na jego tronie. - Bo to rzeczywiście byłby szok. - Zabierz go do jednej z naszych hodowli na wycieczkę abraksanami. Pokaż mu nasze torowiska. - Zasugerował najprostsze rozwiązania na początek. To było dla niej cholernie ważne, a on cholernie przy tym chciał jej pomóc. Przesunął palcami po jej skórze, cofając ręce dopiero kiedy przyszło ich zamówienie. Laurent bardzo chętnie uraczył się czarną kawą, do której miał taką słabość.

- Jest mi... naprawdę przykro, że tak wyszło z ojcem. Nie spodziewałem się, naprawdę tylko wspomniałem, że kogoś masz i... chociaż później naciskał... to nic mu nie powiedziałem. - Mówił to zdanie coraz ciszej, nie potrafiąc spojrzeć na Pandorę. Nie chciał jej mówić, jak bardzo naciskał Edward, żeby nie prowokować między nimi kłótni. Zawsze tak było w ich relacji, złość Pandory tylko psułaby jej samej humor. I może później Edward byłby zły i przeniósł to gdzieś na niego.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4003), Pandora Prewett (4632)




Wiadomości w tym wątku
[Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 22.05.2024, 19:51
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Pandora Prewett - 26.05.2024, 19:54
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 30.05.2024, 22:32
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Pandora Prewett - 02.06.2024, 22:31
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 04.06.2024, 17:57
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Pandora Prewett - 09.06.2024, 21:49
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 11.06.2024, 19:07
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Pandora Prewett - 23.06.2024, 20:51
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 29.06.2024, 09:43
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Pandora Prewett - 11.07.2024, 19:55
RE: [Ranek 27.06.1972] Pamięć do złych słów | Laurent & Pandora - przez Laurent Prewett - 23.07.2024, 20:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa