30.06.2024, 12:55 ✶
Charlie nie wiedział za bardzo, dlaczego stało się to, co się stało, nie wiedział, czy Sophie znała tego, który ją porwał, a do tego nie słyszał wyjaśnień wuja, rozmawiającego ze stróżami prawa.
Skinął głową tacie, przyjmując do wiadomości jego słowa. Nie potrzebowali jego pomocy i chociaż Charles bardzo chciał pomóc... Jego wyszkolenie do zawodu aurora nie wystarczyło, a i rodzina nie potrzebowała kolejnego dzieciaka sprawiającego problemy.
Kolejnego dzieciaka nie chciała też Olivia. Charlie odskoczył, zdziwiony, gdy dziewczyna zareagowała tak gwałtownie. Nie obwiniał się o zniknięcie Sophie. Nie mogli wiedzieć, co zrobi tamten szaleniec!
- Przepraszam. - Mruknął, trzymając już ręce obok siebie. - To aurorzy, zostawmy im tę sprawę. Mój ojciec twierdzi, że powinniśmy wracać do domu. Zostaw to im. - Powtórzył. Nie chciał wtrącać się tam, gdzie nie był potrzebny. - Na pewno szybko znajdą Sophie. Może być niebezpiecznie, zaprowadzę cię do domu. Pozwól mi zrobić przynajmniej tyle, Olivio.
Skinął głową tacie, przyjmując do wiadomości jego słowa. Nie potrzebowali jego pomocy i chociaż Charles bardzo chciał pomóc... Jego wyszkolenie do zawodu aurora nie wystarczyło, a i rodzina nie potrzebowała kolejnego dzieciaka sprawiającego problemy.
Kolejnego dzieciaka nie chciała też Olivia. Charlie odskoczył, zdziwiony, gdy dziewczyna zareagowała tak gwałtownie. Nie obwiniał się o zniknięcie Sophie. Nie mogli wiedzieć, co zrobi tamten szaleniec!
- Przepraszam. - Mruknął, trzymając już ręce obok siebie. - To aurorzy, zostawmy im tę sprawę. Mój ojciec twierdzi, że powinniśmy wracać do domu. Zostaw to im. - Powtórzył. Nie chciał wtrącać się tam, gdzie nie był potrzebny. - Na pewno szybko znajdą Sophie. Może być niebezpiecznie, zaprowadzę cię do domu. Pozwól mi zrobić przynajmniej tyle, Olivio.