Isobell nigdy nie spodziewała się tego, że poszukiwania czekoladowych jajek będą cieszyły się tak wielką popularnością wśród dorosłych osób. Oczekiwała tutaj dzieci, a także ich rodziców i opiekunów, ale tego dnia do zaklętego lasu weszło wielu czarodziejów, którzy już dawno przekroczyli magiczną granicę, po której można było śmiało kupować alkohol bez okazania dowodu. Konsternację wypisaną na jej twarzy szybko wyłapała jedna z młodszych kapłanek. Z niepewnością zawartą w cichym głosie zapytała ją, luźno dobierając przy tym słowa, o powód zmieszanego wyrazu twarzy, po czym uśmiechnęła się do siebie, słysząc odpowiedź.
- Przecież to są dzieci - odparła po chwili. - Wszyscy tutaj są dziećmi, które pamiętają Ostarę z czasów swojej młodości i poszukują jej teraz tutaj, w powrocie do tych wspomnień i niewinnej zabawie.
Nie dodała nic o tym, że być może tego potrzebowali - uczucia ulgi i oddechu, głupiego śmiechu niosącego się pomiędzy drzewami, kiedy kolejna dostrzeżona z oddali pisanka okazała się być jedynie jakimś przedziwnym kamieniem. Miała jednak wrażenie, że sama Isobell wreszcie to dostrzegła - coś w jej spojrzeniu się zmieniło i chociaż dostrzec to mogło tylko wprawne oko, dziewczyna była zadowolona z rezultatu. Wreszcie, po dłuższej chwili, arcykałanka przerwała ciszę, jaka się pomiędzy nimi pojawiła i odparła.
- Szkoda, że nie przewidzieliśmy tego... gromadząc upominki.
Chwila zwątpienia w przygotowane nagrody została skwitowana wesołym chichotem. To była drobna, niewymagająca gra. Lucy była zaskoczona i szczęśliwa z powodu tego, jak wiele przyniosła wszystkim radości. Nie sądziła też, aby ktokolwiek miał narzekać na otrzymane wstążki i gałęzie.
Kiedy wybiła godzina piętnasta, w centrum polany ognisk aż wrzało. Wielu czarodziejów chciało zobaczyć, komu udało się wygrać coroczne zawody. Wśród zebranych dało się dostrzec w większości rodziny z małymi dziećmi, które przyszły tutaj z ambicją wypełnienia swoich koszyków po brzegi, ale większość z nich musiała obejść się ze smakiem - wśród tegorocznych rekordzistów znalazło się wielu dorosłych. Jedną z nich była pani wykładowczyni Florence Bulstrode, którą Isobell powitała z zaskoczeniem i radością - wielu wychowanków kowenu kierowało swoje kroki w stronę klątwołamania, więc twarz uzdrowicielki była jej znana. Przypinając jej rozetkę za znalezienie się w grupie osób, którym poszło najlepiej, Isobell poinformowała ją o runie wyrytej na drewnianym wypełnieniu. Według kapłanki miała ona przynieść jej szczęście w najmniej oczekiwanym momencie.
Pozostali uczestnicy musieli obejść się ze smakiem - pojedyncze jajka i puste koszyki nie pozwoliły im na zdobycie ładnej wstążki. Mogli jednak, podczas zdawania pustego koszyka, wymienić go na zaklętą gałązkę. Czekoladowe jajka (o ile jakiekolwiek znaleźli), mogli zachować dla siebie. Smacznego!
1 - Gałąź pełna iskier - Dotknięta różdżką zaczyna iskrzyć się tak, jak zimne ognie. Pali się jednak znacznie dłużej.
2 - Gałąź pełna ognia - Dotknięta różdżką zaczyna płonąć niczym pogodnia, jednakże ogień jest niebieski i zimny - nie da się nim oparzyć, nie niszczy też gałęzi - można korzystać z niej w ten sposób wielokrotnie.
3 - Gałąź pełna kwiatów - Dotknięta różdżką rozkwita pięknie pachnącymi kwiatami. Potrząśnięta neutralizuje nawet najbardziej nieprzyjemne zapachy. Kwiaty po jakimś czasie więdną, jednakże nie niszczy to gałęzi - można z niej korzystać wielokrotnie.
4 - Gałąź pragnąca wody - Trzymana w dłoni drga i kieruje czarodzieja w stronę najbliższego źródła zdatnej do picia wody.
5 - Zagadkowa gałąź - Niepozorna gałąź z osadzonej na niej rzędem bazi. Legenda głosi, że złamana pozwala na wypowiedzenie drobnego życzenia.
Odkryj wiadomość pozafabularną
- Przecież to są dzieci - odparła po chwili. - Wszyscy tutaj są dziećmi, które pamiętają Ostarę z czasów swojej młodości i poszukują jej teraz tutaj, w powrocie do tych wspomnień i niewinnej zabawie.
Nie dodała nic o tym, że być może tego potrzebowali - uczucia ulgi i oddechu, głupiego śmiechu niosącego się pomiędzy drzewami, kiedy kolejna dostrzeżona z oddali pisanka okazała się być jedynie jakimś przedziwnym kamieniem. Miała jednak wrażenie, że sama Isobell wreszcie to dostrzegła - coś w jej spojrzeniu się zmieniło i chociaż dostrzec to mogło tylko wprawne oko, dziewczyna była zadowolona z rezultatu. Wreszcie, po dłuższej chwili, arcykałanka przerwała ciszę, jaka się pomiędzy nimi pojawiła i odparła.
- Szkoda, że nie przewidzieliśmy tego... gromadząc upominki.
Chwila zwątpienia w przygotowane nagrody została skwitowana wesołym chichotem. To była drobna, niewymagająca gra. Lucy była zaskoczona i szczęśliwa z powodu tego, jak wiele przyniosła wszystkim radości. Nie sądziła też, aby ktokolwiek miał narzekać na otrzymane wstążki i gałęzie.
* * *
Kiedy wybiła godzina piętnasta, w centrum polany ognisk aż wrzało. Wielu czarodziejów chciało zobaczyć, komu udało się wygrać coroczne zawody. Wśród zebranych dało się dostrzec w większości rodziny z małymi dziećmi, które przyszły tutaj z ambicją wypełnienia swoich koszyków po brzegi, ale większość z nich musiała obejść się ze smakiem - wśród tegorocznych rekordzistów znalazło się wielu dorosłych. Jedną z nich była pani wykładowczyni Florence Bulstrode, którą Isobell powitała z zaskoczeniem i radością - wielu wychowanków kowenu kierowało swoje kroki w stronę klątwołamania, więc twarz uzdrowicielki była jej znana. Przypinając jej rozetkę za znalezienie się w grupie osób, którym poszło najlepiej, Isobell poinformowała ją o runie wyrytej na drewnianym wypełnieniu. Według kapłanki miała ona przynieść jej szczęście w najmniej oczekiwanym momencie.
Pozostali uczestnicy musieli obejść się ze smakiem - pojedyncze jajka i puste koszyki nie pozwoliły im na zdobycie ładnej wstążki. Mogli jednak, podczas zdawania pustego koszyka, wymienić go na zaklętą gałązkę. Czekoladowe jajka (o ile jakiekolwiek znaleźli), mogli zachować dla siebie. Smacznego!
Rzut na efekt gałązki - k5
1 - Gałąź pełna iskier - Dotknięta różdżką zaczyna iskrzyć się tak, jak zimne ognie. Pali się jednak znacznie dłużej.
2 - Gałąź pełna ognia - Dotknięta różdżką zaczyna płonąć niczym pogodnia, jednakże ogień jest niebieski i zimny - nie da się nim oparzyć, nie niszczy też gałęzi - można korzystać z niej w ten sposób wielokrotnie.
3 - Gałąź pełna kwiatów - Dotknięta różdżką rozkwita pięknie pachnącymi kwiatami. Potrząśnięta neutralizuje nawet najbardziej nieprzyjemne zapachy. Kwiaty po jakimś czasie więdną, jednakże nie niszczy to gałęzi - można z niej korzystać wielokrotnie.
4 - Gałąź pragnąca wody - Trzymana w dłoni drga i kieruje czarodzieja w stronę najbliższego źródła zdatnej do picia wody.
5 - Zagadkowa gałąź - Niepozorna gałąź z osadzonej na niej rzędem bazi. Legenda głosi, że złamana pozwala na wypowiedzenie drobnego życzenia.
@Erik Longbottom @Brenna Longbottom @Florence Bulstrode @Nora Figg @Mavelle Bones @Patrick Steward @Seraphina Prewett @Layla Bell @Alice Selwyn @Eunice Black @Regina Rowle @Cameron Lupin @Alanna Carrow @Peregrin McGonagall Sprawdźcie swoje profile w poszukiwaniu odznak. Jeżeli cokolwiek się u was nie zgadza, skontaktujcie się ze mną przez moduł prywatnej wiadomości.