• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany...

[czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany...
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#10
01.07.2024, 11:41  ✶  

Może powinien być zestresowany, ale raz że słowa matki go uspokajały, a dwa... och to było takie piękne miejsce, takie spokojne i takie drastycznie odmienne od wszystkiego czego doświadczył w Londynie. Uśmiechnięty mężczyzna wyszedł w końcu z zaplecza i podał mu różdżkę. Czy była za gruba? Czy była nieforemna? Czy była dziwna? Samuel nie wiedział tego wszystkiego, bo jedyne różdżki jakie widział i znał należały do jego rodziców. Chwycił ufną dłonią za rękojeść, marszcząc przy tym brwi w zastanowieniu, po czym nagle wywindowały one ku górze, gdy odwracał się do swojej rodzicielki.

– Mamo to kasztan! – zawołał entuzjastycznie. Znał te drzewa, znał ich dusze. Były takie miejsca w sercu Kniei, gdzie słońce tańczyło przez liście, kryjąc wielkiego kasztanowca i jego dzieci, drzewo którego dusza pulsowała w rytmie wieczności. Jego cicha obecność pozostawała pełna mądrości i opiekuńczego cienia grubych gałęzi, on trwał niezmiennie silny i trwały, podobnie jak dąby, jak buki. Była w tym drewnie jednak inna energia, z jednej strony pozbawiona dostojności, za to skromna życiową prozą i potrzebą elastyczności, akomodacji do zastanych warunków. Kasztanowiec, z korzeniami głęboko zanurzonymi w ziemi, z gałęziami wyciągniętymi wysoko ku niebu, jest silny rodziną, która go otacza. Jego drewno ciepłe i pełne charakteru, noszące ślady czasu i przygód, które doświadczyło. Każda sęka, każda linia, to opowieść o burzach, które przetrwał i promieniach słońca, które go pieściły.

Samuel czuł to wszystko w dotyku drewna kasztanowego, czuł oddech ziemi, jej cierpliwość i siłę. Czuł to wszystko, czym było jego istnienie, prawdę o tym, że piękno tkwi w prostocie i autentyczności. Mimo swojej nastoletniości, mimo oderwania od życia w społeczności czarodziejów, McGonagall w tej krótkiej chwili połączenia usłyszał pieśń kryjącej się w tym drewnie tajemnicy przetrwania i odnowy, przypominającej o tym, że nawet po najciemniejszej nocy wschodzi słońce. Melancholijne włókno testrala jak złowroga przepowiednia niosła ze sobą widmo śmierci ojca i ucieczki matki, ale kasztan otulał je swoją siłą spokoju i codzienności w której miłość jest w stanie zaleczyć każdą ranę, jeśli tylko człowiek pozwoli się nią otoczyć, tak jak włókna drzewa otaczały niewidoczny dla tych, którzy nie widzieli śmierci trzon.

Surowa magia wezbrała w nim. Klątwa ziemi miała obudzić się w nastoletnim ciele za niecałą godzinę, ale to połączenie z różdżką było katalizatorem, wezwaniem ciążącego przekleństwa, otworzeniem ciała na splot. Nic nie wzleciało w powietrze, choć chłopak czuł ekstatyczny napływ mocy, wewnątrz pomieszczenia nic się nie zadziało. Nikt nie widział, że spomiędzy bruku wysunęły się słodkie zielenią winorośla obrastając sklep Ollivandera. Nikt nie dostrzegł pąków i kwiatów, którymi zakwitły przygotowane na zapleczu witki.

Ale Samuel wiedział.

Odchrząknął próbując być dorosły na wyrost.

– To ta matko. Nie chcę innej. Czuję, że to ta. – Nie było pytań o testy, nie było wątpliwości. Nieświadom genezy swojej różdżki, nieświadom tego, że będzie potrzebował czternastu lat, by znów stanąć na progu tego sklepu i prosić uśmiechniętego mężczyznę o to by został jego mistrzem, a różdżka właśnie, mały Niedźwiadek stanie się biletem do jego wielkiej różdżkarskiej przygody... Nieświadom absolutnie niczego wiedział, że nie musi sprawdzać żaden następnej różdżki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1616), Garrick Ollivander (1602), Samuel McGonagall (1753)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Samuel McGonagall - 08.02.2024, 21:21
RE: [czerwiec 1957] Wiosną kwitną tu kasztany - przez Bard Beedle - 08.02.2024, 22:13
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany - przez Garrick Ollivander - 13.02.2024, 08:37
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany - przez Samuel McGonagall - 13.02.2024, 13:28
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany - przez Bard Beedle - 13.02.2024, 14:35
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany - przez Bard Beedle - 14.03.2024, 12:35
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Garrick Ollivander - 09.03.2024, 22:32
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Samuel McGonagall - 11.03.2024, 10:40
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Garrick Ollivander - 23.06.2024, 01:30
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Samuel McGonagall - 01.07.2024, 11:41
RE: [czerwiec 1958] Wiosną kwitną tu kasztany... - przez Bard Beedle - 01.07.2024, 12:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa