Auror wyglądał, jakby trochę się ożywił, gdy Robert wspomniał o relacji między Sophią, a Samanthą Crouch, ale po chwili znów zdawał się nieco ospały.
— Myślę, że to dość dalekie pokrewieństwo na takie zabiegi...
Robertowi udało się zamówić szklankę wody, która podleciała do niego, gdy skończył kolejną wypowiedź. Auror nie przerywał mu, chociaż zdawał się być w tym momencie trochę znudzony.
— Tak, tak, właśnie o tym mówię. Jeśli Borgin byłby zwolennikiem czystości krwi, pana córka mogłaby mieć problemy związane z poglądami i działaniami pańskiej rodziny. Ale, tak jak mówiłem, to tylko ewentualność, którą w tych czasach bierzemy zawsze pod uwagę, bez względu na rzeczywiste poszlaki... — Pogrzebał w kieszeni i podsunął Robertowi wizytówkę. — Z mojej strony to na razie tyle. Damy znać, jeśli czegoś się dowiemy. Z pana strony również oczekujemy informacji, gdyby dziewczyna wróciła. Chętnie poznamy historię z jej strony... Do widzenia.
Mężczyzna wstał i ruszył na zaplecze do współpracowników.
Koniec wątku z NPC.
@Robert Mulciber @Sophie Mulciber @Stanley Andrew Borgin - ustalcie między sobą jak historia się dalej potoczyła i dajcie mi znać.