01.07.2024, 15:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.07.2024, 15:46 przez Bard Beedle.)
Rzuty
Czy pamiętasz?
Dziewczyna wpada do stawu.
Dziewczyna spada na niebo.
Ktoś zakuty w zniszczony płaszcz wpada do wody.
Mildred Moody wpada do wody.
Mary ginie w stawie.
Bastian ginie w stawie.
…umierają po kolei, jedno po drugim, Amarylis, Mary, Bastian, Thomas, Justine, Genevieve, Guinevre, Estella, Galahad, Ignas. Ciała niektórych przepadają na zawsze.
Millie rzuciła się do wody, w ślad za osobą, stojącą na brzegu. To mogła być zauroczona mugolka, mógł być ktoś, zmuszony do tego przez Lydię. Łatwo zacisnęła ręce na materiale, na ciele…
…czy aby na pewno?
Otoczyła je ciemność, chłód, bo woda była zimna, mimo tego, że dzień był ciepły. Palce Mildred zamknęły się na płaszczu, na kościach, które znajdowały się pod nim. Bo to już były tylko kości, nic więcej: jedna z ofiar Lydii, podniesiona teraz nekromantyczną mocą, aby bronić swojej stwórczyni, która zdała sobie chyba sprawę z tego, że coś dzieje się w Księżycowym Stawie.
Nieumarła obróciła się w wodzie, wyciągnęła kościste palce, usiłując pochwycić Millie za gardło, pociągnąć ją wraz z sobą na dno.
*
Błysnęło protego, i czar Jonathana został odbity - zmusił ją jednak do zatrzymania się. Kolejne zaklęcie pomknęło w stronę Thomasa. Owczarek biegł jednak na tyle szybko, że ogień zamiast trafić w niego, podpalił sąsiedni krzak. Lydia nie padła pod wpływem czaru Selwyna, Thomas nie zdołał więc jej przygwoździć do ziemi, ale nie uniknęła już, kiedy skoczył: ugryzienie wytrąciło kobiecie z dłoni różdżkę, która opadła na mech.
Wrzask wściekłości i bólu wydobył się z jej ust, ale ten gniew i determinacja dodały jej sił. Wymierzyła w bok psa bolesne kopnięcie, po czym wyrwała się i pobiegła dalej – ku stawowi, który znajdował się już bardzo blisko.
I rzuciła się prosto w wodę: być może miała jakiś plan, a może mając do wyboru pochwycenie, teraz, gdy straciła różdżkę, postanowiła wybrać śmierć.
Gdzieś tam z tyłu, za mężczyznami, Brenna zebrała się z ziemi, przeskoczyła drzewo i też ruszyła w pogoń.
Tura do 05.07
Czy pamiętasz?
Dziewczyna wpada do stawu.
Dziewczyna spada na niebo.
Ktoś zakuty w zniszczony płaszcz wpada do wody.
Mildred Moody wpada do wody.
Mary ginie w stawie.
Bastian ginie w stawie.
…umierają po kolei, jedno po drugim, Amarylis, Mary, Bastian, Thomas, Justine, Genevieve, Guinevre, Estella, Galahad, Ignas. Ciała niektórych przepadają na zawsze.
Millie rzuciła się do wody, w ślad za osobą, stojącą na brzegu. To mogła być zauroczona mugolka, mógł być ktoś, zmuszony do tego przez Lydię. Łatwo zacisnęła ręce na materiale, na ciele…
…czy aby na pewno?
Otoczyła je ciemność, chłód, bo woda była zimna, mimo tego, że dzień był ciepły. Palce Mildred zamknęły się na płaszczu, na kościach, które znajdowały się pod nim. Bo to już były tylko kości, nic więcej: jedna z ofiar Lydii, podniesiona teraz nekromantyczną mocą, aby bronić swojej stwórczyni, która zdała sobie chyba sprawę z tego, że coś dzieje się w Księżycowym Stawie.
Nieumarła obróciła się w wodzie, wyciągnęła kościste palce, usiłując pochwycić Millie za gardło, pociągnąć ją wraz z sobą na dno.
*
Błysnęło protego, i czar Jonathana został odbity - zmusił ją jednak do zatrzymania się. Kolejne zaklęcie pomknęło w stronę Thomasa. Owczarek biegł jednak na tyle szybko, że ogień zamiast trafić w niego, podpalił sąsiedni krzak. Lydia nie padła pod wpływem czaru Selwyna, Thomas nie zdołał więc jej przygwoździć do ziemi, ale nie uniknęła już, kiedy skoczył: ugryzienie wytrąciło kobiecie z dłoni różdżkę, która opadła na mech.
Wrzask wściekłości i bólu wydobył się z jej ust, ale ten gniew i determinacja dodały jej sił. Wymierzyła w bok psa bolesne kopnięcie, po czym wyrwała się i pobiegła dalej – ku stawowi, który znajdował się już bardzo blisko.
I rzuciła się prosto w wodę: być może miała jakiś plan, a może mając do wyboru pochwycenie, teraz, gdy straciła różdżkę, postanowiła wybrać śmierć.
Gdzieś tam z tyłu, za mężczyznami, Brenna zebrała się z ziemi, przeskoczyła drzewo i też ruszyła w pogoń.
Tura do 05.07