01.07.2024, 21:19 ✶
– Bla bla bla – odpowiedziała równolegle, gdy Basilius zabraniał jej grzebania w lodówce. Oczywiście, że ona będzie grzebać w lodówce. Jej ciało było głodne. Ciało Brenny było głodne? Ciężko stwierdzić. Ona chciał piwa, ciało jedzenia, a Basilius chciał im pomóc trzeba było to pogodzić.
– Jop, tak no tak, milczenie i Brenna, no nigdy by kurwa nikt nie pomyślał tak. A jakby skołować ciągutki? Jak jesz to nie gadasz, może by się nie skumał. No proszę, przemyśl to, przecież to byłaby woda na mój młyn przez najbliższe dwa lata co najmniej! Albo... albo Ty mogłabyś go wypytać moim ryjem o jakieś rzeczy dotyczące Twojej osoby zobacz. – podsuwała pomysły niknąc w drzwiach kuchni i sznakrając po niej bezczelnie. Mięso, ser, może jakaś parówka? Wczorajszy obiad? Miała prawdziwie wilczy apetyt.
– ALĆ KURWA KTO TAK NISKO SZAFKI WIESZA JA PIERDOLE JEBANE W DUPĘ DREWNIANE GÓWNO! – usłyszeli przez ścianę.
Wróciła trzymając się za głowę, przeżuwając cokolwiek upolował w lodówce, z piwem dla siebie i siebie, żeby druga ona trochę tez wyluzowała.
Przysiadła na szafce w salonie, obijając sobie biodro, bo szafka była za szybko, niż się jej spodziewał. Nogi Longbottomówny były zdecydowanie long.
– Dobra, a to jest jakiego smaku to gówno, ja się chce najpierw piwa napić.– i nim zdążył cokolwiek zaprostestowac czy co, to golnęła sobie browarka, ustalając samemu ze sobą, że w połowie drogi odpuści, wypije eliksir i zapije go drugą połową butelki.
– Jop, tak no tak, milczenie i Brenna, no nigdy by kurwa nikt nie pomyślał tak. A jakby skołować ciągutki? Jak jesz to nie gadasz, może by się nie skumał. No proszę, przemyśl to, przecież to byłaby woda na mój młyn przez najbliższe dwa lata co najmniej! Albo... albo Ty mogłabyś go wypytać moim ryjem o jakieś rzeczy dotyczące Twojej osoby zobacz. – podsuwała pomysły niknąc w drzwiach kuchni i sznakrając po niej bezczelnie. Mięso, ser, może jakaś parówka? Wczorajszy obiad? Miała prawdziwie wilczy apetyt.
– ALĆ KURWA KTO TAK NISKO SZAFKI WIESZA JA PIERDOLE JEBANE W DUPĘ DREWNIANE GÓWNO! – usłyszeli przez ścianę.
Wróciła trzymając się za głowę, przeżuwając cokolwiek upolował w lodówce, z piwem dla siebie i siebie, żeby druga ona trochę tez wyluzowała.
Przysiadła na szafce w salonie, obijając sobie biodro, bo szafka była za szybko, niż się jej spodziewał. Nogi Longbottomówny były zdecydowanie long.
– Dobra, a to jest jakiego smaku to gówno, ja się chce najpierw piwa napić.– i nim zdążył cokolwiek zaprostestowac czy co, to golnęła sobie browarka, ustalając samemu ze sobą, że w połowie drogi odpuści, wypije eliksir i zapije go drugą połową butelki.