03.07.2024, 20:23 ✶
Gdyby to był ktoś inny, to z pewnością by się odsunęła. Odgoniła ręce mężczyzny, ściągnęła gwałtownie brwi, wykrzywiła ładne usta w grymasie, który nie pasowałby do damy. Ale to był Sam - jej Sam. Osoba, o której w ogóle nie myślała w kategoriach, w które wrzucano relacje damsko-męskie. Pozwoliła mu więc na to objęcie, a nawet odwzajemniła uścisk. Nie musieli nic mówić, bo przecież rozumieli się bez słów.
Zupełnie tak, jakby ich serca biły jednym, tym samym rytmem - rytmem Kniei.
- Schludne notatki i gryzmoły jak krogulec trochę się wykluczają - wypuściła go z objęć i roześmiała się. Chyba po raz pierwszy od dawna. Czuła, że może mu ufać, że może powierzyć mu swoje tajemnice - a co za tym idzie, tajemnice Kniei Godryka, chociaż doskonale wiedziała, że tego zrobić nie mogła. Przynajmniej nie teraz. Ale wiedziała, że Samuel stanowił jeden z wielu elementów, który pozwoli rozwikłać tę zagadkę. - Wróćmy już, robi się chłodno. Przydałoby się napić czegoś rozgrzewającego.
Powiedziała z uśmiechem, a po raz pierwszy od dawna jej serce wypełniła nadzieja na lepsze jutro.
Zupełnie tak, jakby ich serca biły jednym, tym samym rytmem - rytmem Kniei.
- Schludne notatki i gryzmoły jak krogulec trochę się wykluczają - wypuściła go z objęć i roześmiała się. Chyba po raz pierwszy od dawna. Czuła, że może mu ufać, że może powierzyć mu swoje tajemnice - a co za tym idzie, tajemnice Kniei Godryka, chociaż doskonale wiedziała, że tego zrobić nie mogła. Przynajmniej nie teraz. Ale wiedziała, że Samuel stanowił jeden z wielu elementów, który pozwoli rozwikłać tę zagadkę. - Wróćmy już, robi się chłodno. Przydałoby się napić czegoś rozgrzewającego.
Powiedziała z uśmiechem, a po raz pierwszy od dawna jej serce wypełniła nadzieja na lepsze jutro.
Koniec sesji