03.07.2024, 20:56 ✶
Charlie nie pokazywał się ostanio kobietom od najlepszej strony. Brenna ratowała go z morza i wyglądał niewiele lepiej, niż teraz, Olivia oskarżała go o napaść i uciekła z jego objęć, gdy próbował ją ratować, zaś Millie... Millie widziała go teraz w totalnej nienaturalnej rozsypce. Gdyby poznała go w innych okolicznościach, może w ogóle nie zwróciłaby na niego uwagi. A może mogliby wpaść sobie w ramiona w początku wielkiej, szalonej miłości?
- Skakać... Z klifu? - Dopytał, gdy problemy dziewczyny zaczęły przysłaniać jego własne. - Ty czasem po prostu skaczesz? Jak teraz?
Nie opierał się, gdy Millie zmusiła go do opuszczenia głowy na swoje uda. Wciąż rozrywany był żalem, smutkiem i samotnością, ale w takiej pozycji zrobiło mu się odrobinę lepiej. Objął dziewczynę i wcisnął twarz w jej brzuch, łzawiąc w jej bluzkę.
- Mojego taty to nie obchodzi, czy żyję, czy nie. - Zamarudził, a jego słowa były stłumione przez materiał. - Tak samo wuja. I brata, i siostrę. Jestem problemem! - Żalił się, chociaż pieszczoty Millie pomagały na zszargane nerwy. - Nawet ciocia nie mrugnie okiem, gdy dowie się o mojej śmierci... Karty powiedzą ci to samo! To przez te przeklęte świeczki! Słyszałaś już o tym, prawda? Nie jestem na dnie, jestem pod nim! Wszyscy wstydzą się mnie i tego, co zrobiłem... Powinienem umrzeć. Hej! Chcesz widzieć testrale? Teraz jest twoja szansa! - Zawołał głośno.
- Skakać... Z klifu? - Dopytał, gdy problemy dziewczyny zaczęły przysłaniać jego własne. - Ty czasem po prostu skaczesz? Jak teraz?
Nie opierał się, gdy Millie zmusiła go do opuszczenia głowy na swoje uda. Wciąż rozrywany był żalem, smutkiem i samotnością, ale w takiej pozycji zrobiło mu się odrobinę lepiej. Objął dziewczynę i wcisnął twarz w jej brzuch, łzawiąc w jej bluzkę.
- Mojego taty to nie obchodzi, czy żyję, czy nie. - Zamarudził, a jego słowa były stłumione przez materiał. - Tak samo wuja. I brata, i siostrę. Jestem problemem! - Żalił się, chociaż pieszczoty Millie pomagały na zszargane nerwy. - Nawet ciocia nie mrugnie okiem, gdy dowie się o mojej śmierci... Karty powiedzą ci to samo! To przez te przeklęte świeczki! Słyszałaś już o tym, prawda? Nie jestem na dnie, jestem pod nim! Wszyscy wstydzą się mnie i tego, co zrobiłem... Powinienem umrzeć. Hej! Chcesz widzieć testrale? Teraz jest twoja szansa! - Zawołał głośno.