• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[6.9.71] Potrójne nieszczęście

[6.9.71] Potrójne nieszczęście
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#18
03.07.2024, 21:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2024, 21:25 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna kiwnęła tylko głową na polecenie Basiliusa, bo była zajęta jedzeniem jedną ręką sałatki, a drugą ręką głaskała psa. Magnes też łyknęła, bardzo grzecznie, zupełnie tak, jakby nigdy nie zrobiła tego Millie.
– Nie to, że nie wierzę w twoje umiejętności, ale wiesz… no nie wydaje mi się, żeby tarot tutaj mógł wiele nam pomóc, jeśli to faktycznie jakaś klątwa, to chyba jej nie zdejmie, i nie powie czegoś w rodzaju „aby się uwolnić w kolejny piątek trzynastego musicie pojechać do gaju oliwnego w Grecji i odmówić modlitwę ku czci Apolla” albo coś – rzuciła w końcu, gdy skończyła jeść, opierając się o blat obok Moody.
Brenna – Millie spoglądała przez chwilę w zamyśleniu na Basiliusa, gdy ten wydał werdykt, a potem zwróciła spojrzenie na Mildred Moody… czy raczej na samą siebie.
Dwa szybkie ruchy później trzasnęły kajdanki, którymi skuła ich ręce.
Pod pewnymi względami Brenna ufała Millie. Ufała, że ta nie poda jej trucizny, że stanie po właściwej stronie, że pomoże poproszona o pomoc. Wierzyła w jej dobre serce i w umiejętności. Jednocześnie wiedziała, że chociaż to ją nie raz oskarżano o pakowanie się w niebezpieczeństwo czy bezmyślne ryzykowanie, to Mildred potrafiła w robieniu rzeczy głupich bić ją na głowę. Brakowało jej pewnego filtra. Odwaga Millie nie była tą zdrową, gryfońską odwagą, a raczej niezdolnością do odczuwania strachu w taki sposób, w jaki odczuwali go inni ludzie – jakby nie pojmowała, że szalejących wokół płomieni należy się bać, bo zetknięcie się z nimi może mieć niemiłe konsekwencje.
W tym przypadku Brenna nie bała się, że Millie uszkodzi jej ciało. Sama uszkadzała je dostatecznie często. Ale trochę obawiała się tych żartów, jakie Millie mogłaby zacząć robić rodzinie i krewnym. Albo czy nie pobiegłaby do jednego ze swoich ostatnich partnerów tylko dlatego, że uznałaby za zabawne próbę sprawdzenia, czy zostanie rozpoznana. Albo czy zdoła kogoś uwieść też w ciele Bren.
– Miles, chyba spędzimy dzisiaj razem calutki dzień – powiedziała, chociaż zdawała się tym odrobinę rozbawiona. Bo nie, Brenna w gruncie rzeczy póki nikomu nie działa się krzywda, przejmowała się mało. I na przykład nie miała problemu z tym, że ktoś zobaczy je skute kajdankami. Niech to się stanie jeszcze jednym elementem opowieści o tym, jakim Longbottom jest pajacem. – Masz strasznie szczupłe nadgarstki – dodała, unosząc lekko dłoń. Miała wrażenie, że gdyby kajdanki nie były zaczarowane, to zdołałaby z nich rękę po prostu wyciągnąć. – O, mam doskonały pomysł, zahaczymy o jakąś knajpę, tak jeszcze zjedzenie jakiejś sałatki z kurczakiem bardzo dobrze mi zrobi. Tobie zrobi. Nam obu, tak w gruncie rzeczy – oświadczyła, bo zwykle dokarmiała Millie podsuwając jej jedzenie, a teraz mogła zadbać o prawidłową dietę przez chwilę osobiście!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (2081), Brenna Longbottom (3175), Millie Moody (2173)




Wiadomości w tym wątku
[6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 15.06.2024, 20:50
RE: [6.9.70] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 19.06.2024, 23:08
RE: [6.9.70] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 21.06.2024, 09:42
RE: [6.9.70] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 24.06.2024, 14:39
RE: [6.9.70] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 26.06.2024, 14:02
RE: [6.9.70] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 20.06.2024, 14:05
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 23.06.2024, 03:26
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 23.06.2024, 09:41
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 25.06.2024, 12:31
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 25.06.2024, 12:52
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 27.06.2024, 02:59
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 27.06.2024, 07:32
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 01.07.2024, 21:19
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 03.07.2024, 15:01
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 03.07.2024, 02:34
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 03.07.2024, 13:30
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 03.07.2024, 20:19
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 03.07.2024, 21:24
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 05.07.2024, 14:58
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Basilius Prewett - 05.07.2024, 16:34
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Brenna Longbottom - 05.07.2024, 16:46
RE: [6.9.71] Potrójne nieszczęście - przez Millie Moody - 10.07.2024, 16:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa