Luno Skeeter
Urodzenie: 2.10.1940, waga, numerologiczna 5
Stan cywilny: kawaler
Krew: półkrwi
Zamieszkanie: Aleja Horyzontalna
Pochodzenie: Matka wywodzi się z Lockhartów. Eleonor zajmowała się głównie domem oraz organizowaniem przyjęć na których opowiadała niesamowite historie wyssane z palca (jak nie trudno zgadnąć i tak skradała serca wszystkich gościom). Wciąż w Dolin Godryka urządzane są przez nią spotkania towarzyskie, a jej liczni przyjaciele biesiadują do późnych godzin nocnych.
Ojciec Edmund napisał w swoim życiu kilka książek a jeszcze większą ilość artykułów. Zaszczepił w synu miłość do czytania oraz sprawnego posługiwania się piórem dzięki czemu Luno tak prężnie jest w stanie rozwijać swoją karierę.
Stan cywilny: kawaler
Krew: półkrwi
Zamieszkanie: Aleja Horyzontalna
Pochodzenie: Matka wywodzi się z Lockhartów. Eleonor zajmowała się głównie domem oraz organizowaniem przyjęć na których opowiadała niesamowite historie wyssane z palca (jak nie trudno zgadnąć i tak skradała serca wszystkich gościom). Wciąż w Dolin Godryka urządzane są przez nią spotkania towarzyskie, a jej liczni przyjaciele biesiadują do późnych godzin nocnych.
Ojciec Edmund napisał w swoim życiu kilka książek a jeszcze większą ilość artykułów. Zaszczepił w synu miłość do czytania oraz sprawnego posługiwania się piórem dzięki czemu Luno tak prężnie jest w stanie rozwijać swoją karierę.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: Poziom II
Różdżka: włókno ze smoczego serca, berberys, szesnaście cali, dosyć sztywna
Zwierzę totemiczne: wąż
Aura: żółta aura
O zdolnościach: Część jego umiejętności można nazwać dziedzictwem, a część wynika z jego cech charakteru lub działań rodziców. Od najmłodszych lat był przyzwyczajony do widoków wpływania na inne osoby. Głównie przez swojego ojca lub matkę. Nabrał poczucia, że to nie jest nic niemoralnego, tak więc z czasem sam wertował książki o różnych zaklęciach, zagłębiając się w ten temat. Swoją pierwszą fascynującą rozmowę o urokach odbył z ojcem w wieku piętnastu lat. W nim miał zawsze wsparcie, poradę - jakkolwiek to niemoralne może się wydawać, go to naprawdę fascynowało. Zresztą od najmłodszych lat preferował wydawanie rozkazów, być liderem aniżeli wykonywać polecenia innych. Zapewne dlatego, że słyszał notorycznie od swojej matki, że jest lepszy niż syn jej koleżanek. Wmyślone (lub też nie) opowieści Eleonory do innych matek-koleżanek sprawiły, że Luno sam uwierzył w to, że jest lepszy od innych. I że może robić, co tylko chce.
W szkole fascynowały go eliksiry, ale także nie zapominał o tym, jak wielką przyjemność daje mu pisanie. Wciąż oczywiście rozwijał się w tematyce uroków, będąc niezwykle zaangażowanym w ten temat. Po szkole poszedł w ślady ojca od którego nauczył się także legilimencji. Rozmawiali o tym wiele razy odkąd pierwszy raz Luno natknął się na ten temat (jeszcze za czasów szkolnych). Ludzkie umysły fascynowały go zawsze, a zwłaszcza cudze. W zawodzie dziennikarza śledczego umiejętność ta jest niezwykle przydatna. Niektórzy po prostu nie chcą dzielić się swoimi przeżyciami. Dobrowolnie oczywiście.
Jego słabą stroną od zawsze było wróżbiarstwo, numerologia i nauki pokrewne. Właściwie to nigdy nie wierzył w to wszystko i uważa, że sam jest kowalem własnego losu, a żadne znaki na niebie czy fusy w jego herbacie nie będą mówić mu jak ma żyć. Nekromancja natomiast nigdy nie była mu po drodze - ma znikome pojęcie o tym wszystkim i niezbyt go interesuje.
Usłyszałem to przypadkiem: od ojca nauczył się wielu sztuczek, które pomagają mu rozwijać karierę. Niekiedy również i w życiu prywatnym wykorzystuje swoje umiejętności do osiągania celów.
Legilimencja III: naukę podjął tuż po ukończeniu szkoły pod okiem swojego ojca, który doskonale włada legilimencją oraz oklumencją.
Tworzenie eliksirów i maści II: już za czasów szkolnych pasjonowały go eliksiry. Od najmłodszych lat prosił mamę o zabawkowe kociołki, a swój pierwszy eliksir (z pomocą rodzica, oczywiście) uwarzył w wieku dziecięcym.
Popularność: pochodzi z rodziny dziennikarskiej, a jego matka to Eleonor Lockhart. Dodatkowo sam jest dziennikarzem śledczym, a ponadto ma swoją własną audycję radiową.
Dziennikarstwo I: pasję tę rozwijał już za dzieciaka, aby w dorosłym życiu pracować jako dziennikarz śledczy.
Kokieteria I: Luno lubi towarzystwo kobiet, a kobiety lubią jego towarzystwo. Wręcz przyjemną zabawą dla niego jest flirt - wymienianie spojrzeń, szeptów lub choćby żartobliwie kąśliwych uwag, które podszyte są pragnieniami ciała.
Lęk przed wodą II: odkąd jako pięciolatek wpadł do zamarzniętego jeziora panicznie boi się pływania. Wciąż czuje przeszywającą, lodowatą wodę na swojej skórze, gdy przywoła w myślach te traumatyczne dla siebie wspomnienie.
Wyuzdany I: swoją jedyną miłość zdradził; nie potrafi żyć w stałym związku. Lubi cielesne uciechy, najlepiej z wieloma kobietami.
Wysoka stawka I: dla Luno przede wszystkim liczy się wygrana, nieważne jakimi środkami. Nie boi się ubrudzić rąk czy języka, aby dostać to, czego chce.
Uparciuch I: zawsze musi być tak jak on chce, zawsze.
Porywczy I: najpierw robi, później myśli. Niejednokrotnie wpędziło go to w kłopoty.
Primadonna I: od dziecka uważał siebie za lepszego od innych. Wpoiła mu to zarówno matka jak i ojciec. Dorastał w poczuciu, że mało kto mu dorówna.
Różdżka: włókno ze smoczego serca, berberys, szesnaście cali, dosyć sztywna
Zwierzę totemiczne: wąż
Aura: żółta aura
O zdolnościach: Część jego umiejętności można nazwać dziedzictwem, a część wynika z jego cech charakteru lub działań rodziców. Od najmłodszych lat był przyzwyczajony do widoków wpływania na inne osoby. Głównie przez swojego ojca lub matkę. Nabrał poczucia, że to nie jest nic niemoralnego, tak więc z czasem sam wertował książki o różnych zaklęciach, zagłębiając się w ten temat. Swoją pierwszą fascynującą rozmowę o urokach odbył z ojcem w wieku piętnastu lat. W nim miał zawsze wsparcie, poradę - jakkolwiek to niemoralne może się wydawać, go to naprawdę fascynowało. Zresztą od najmłodszych lat preferował wydawanie rozkazów, być liderem aniżeli wykonywać polecenia innych. Zapewne dlatego, że słyszał notorycznie od swojej matki, że jest lepszy niż syn jej koleżanek. Wmyślone (lub też nie) opowieści Eleonory do innych matek-koleżanek sprawiły, że Luno sam uwierzył w to, że jest lepszy od innych. I że może robić, co tylko chce.
W szkole fascynowały go eliksiry, ale także nie zapominał o tym, jak wielką przyjemność daje mu pisanie. Wciąż oczywiście rozwijał się w tematyce uroków, będąc niezwykle zaangażowanym w ten temat. Po szkole poszedł w ślady ojca od którego nauczył się także legilimencji. Rozmawiali o tym wiele razy odkąd pierwszy raz Luno natknął się na ten temat (jeszcze za czasów szkolnych). Ludzkie umysły fascynowały go zawsze, a zwłaszcza cudze. W zawodzie dziennikarza śledczego umiejętność ta jest niezwykle przydatna. Niektórzy po prostu nie chcą dzielić się swoimi przeżyciami. Dobrowolnie oczywiście.
Jego słabą stroną od zawsze było wróżbiarstwo, numerologia i nauki pokrewne. Właściwie to nigdy nie wierzył w to wszystko i uważa, że sam jest kowalem własnego losu, a żadne znaki na niebie czy fusy w jego herbacie nie będą mówić mu jak ma żyć. Nekromancja natomiast nigdy nie była mu po drodze - ma znikome pojęcie o tym wszystkim i niezbyt go interesuje.
Usłyszałem to przypadkiem: od ojca nauczył się wielu sztuczek, które pomagają mu rozwijać karierę. Niekiedy również i w życiu prywatnym wykorzystuje swoje umiejętności do osiągania celów.
Legilimencja III: naukę podjął tuż po ukończeniu szkoły pod okiem swojego ojca, który doskonale włada legilimencją oraz oklumencją.
Tworzenie eliksirów i maści II: już za czasów szkolnych pasjonowały go eliksiry. Od najmłodszych lat prosił mamę o zabawkowe kociołki, a swój pierwszy eliksir (z pomocą rodzica, oczywiście) uwarzył w wieku dziecięcym.
Popularność: pochodzi z rodziny dziennikarskiej, a jego matka to Eleonor Lockhart. Dodatkowo sam jest dziennikarzem śledczym, a ponadto ma swoją własną audycję radiową.
Dziennikarstwo I: pasję tę rozwijał już za dzieciaka, aby w dorosłym życiu pracować jako dziennikarz śledczy.
Kokieteria I: Luno lubi towarzystwo kobiet, a kobiety lubią jego towarzystwo. Wręcz przyjemną zabawą dla niego jest flirt - wymienianie spojrzeń, szeptów lub choćby żartobliwie kąśliwych uwag, które podszyte są pragnieniami ciała.
Lęk przed wodą II: odkąd jako pięciolatek wpadł do zamarzniętego jeziora panicznie boi się pływania. Wciąż czuje przeszywającą, lodowatą wodę na swojej skórze, gdy przywoła w myślach te traumatyczne dla siebie wspomnienie.
Wyuzdany I: swoją jedyną miłość zdradził; nie potrafi żyć w stałym związku. Lubi cielesne uciechy, najlepiej z wieloma kobietami.
Wysoka stawka I: dla Luno przede wszystkim liczy się wygrana, nieważne jakimi środkami. Nie boi się ubrudzić rąk czy języka, aby dostać to, czego chce.
Uparciuch I: zawsze musi być tak jak on chce, zawsze.
Porywczy I: najpierw robi, później myśli. Niejednokrotnie wpędziło go to w kłopoty.
Primadonna I: od dziecka uważał siebie za lepszego od innych. Wpoiła mu to zarówno matka jak i ojciec. Dorastał w poczuciu, że mało kto mu dorówna.
Edukacja: Od dziecka pochłaniał niezliczone ilości książek, nawet tych edukacyjnych, więc jak nie trudno zgadnąć trafił do Ravenclawu. Wykazywał niezwykłą pasję i talent do eliksirów, a jego drugim ulubionym przedmiotem była historia magii. Osiągał ponad przeciętne wyniki w nauce i przez pewien czas rozważał karierę aurora. Nauczyciele za nim przepadali ze względu na wrodzoną charyzmę oraz fakt, że bardzo przykładał się do nauki, a swoją edukację w Hogwarcie traktował naprawdę poważnie. Od piątego roku otrzymał funkcję prefekta.
Doświadczenie: Pod koniec nauki w Hogwarcie pisywał już artykuły do magicznej prasy. Nie były to nic z pierwszych stron gazet, ani też nie były opatrzone wielkimi nagłówkami. Raczej małe, komediowe lub dramatyczne historyjki ze szkoły pisane w taki sposób, by umilić czas gospodyniom domowym.
Po ukończeniu szkoły odbywał staż w Proroku Codziennym (jak nie trudno zgadnąć załatwionym przez swojego ojca). Nie było to zbyt dobrze płatne zajęcie, więc zatrudnił się także w lokalnym radiu jako spiker. Po latach zebrał bardzo dobry warsztat dziennikarski i z pewnością można powiedzieć, że jest prawdziwym dziennikarzem, zarabiającym przyzwoite pieniądze.
Aktualne miejsce pracy: dziennikarz śledczy w Proroku Codziennym oraz spiker w radiu (ma własną wieczorną audycję w każdą środę po 19!)
Cechy szczególne: brak
Rozpoznawalność: Poziom V - prowadzi własną audycję radiową i jest znany słuchaczom radia; również jego dziennikarskie dokonania znane są czarodziejom, którzy czytują gazety nie tylko do porannej kawy.
Doświadczenie: Pod koniec nauki w Hogwarcie pisywał już artykuły do magicznej prasy. Nie były to nic z pierwszych stron gazet, ani też nie były opatrzone wielkimi nagłówkami. Raczej małe, komediowe lub dramatyczne historyjki ze szkoły pisane w taki sposób, by umilić czas gospodyniom domowym.
Po ukończeniu szkoły odbywał staż w Proroku Codziennym (jak nie trudno zgadnąć załatwionym przez swojego ojca). Nie było to zbyt dobrze płatne zajęcie, więc zatrudnił się także w lokalnym radiu jako spiker. Po latach zebrał bardzo dobry warsztat dziennikarski i z pewnością można powiedzieć, że jest prawdziwym dziennikarzem, zarabiającym przyzwoite pieniądze.
Aktualne miejsce pracy: dziennikarz śledczy w Proroku Codziennym oraz spiker w radiu (ma własną wieczorną audycję w każdą środę po 19!)
Cechy szczególne: brak
Rozpoznawalność: Poziom V - prowadzi własną audycję radiową i jest znany słuchaczom radia; również jego dziennikarskie dokonania znane są czarodziejom, którzy czytują gazety nie tylko do porannej kawy.
Wskazówki dla Mistrza Gry
Luno uwielbia towarzystwo kobiet i nie potrafi angażować się w dłuższe relacje.Jego marzeniem jest trafienie na prawdziwą dziennikarską perełkę, co jego zdaniem jest temat do artykuły o którym będzie mówić się latami.
Ma koleżankę, która pracuje w damskim czasopiśmie i jak ktoś go zirytuje to podsyła tam wyśledzone przez siebie brudy na czyjś temat.
Jest członkiem klubu pojedynkowego.