05.07.2024, 02:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.07.2024, 02:20 przez Jonathan Selwyn.)
Ale czemu w ogóle ludzie mieli czelność odbijać jego uroki? Jak on w ogóle miał je ćwiczyć, skoro nie mógł mieć pewności, czy mu wychodziły, bo jakaś bezczelna nekromantka rzucała sobie protego i wszystko szło na nic? Bezczelność. To już była czysta bezczelność. Przynajmniej jego naturalny urok był nie do odbicia, ale obawiał się, że w tej sytuacji na niewiele mu się on zda, kiedy ta zaraza postanowiła atakować jego przyjaciół.
Jonathan wraz z Thomasem rzucił się w pogoń za staruszką i już kiedy miał się cieszyć, że zapędzili ją w kozi róg, bo przecież na pewno nie wskoczy do wody, czarownica wskorzyła do wody. Niekorzystna sytuacja. I gdzie tak właściwie była Millie?
– Hm... Rzeczywiście ciężko będzie ją inaczej przesłuchać – mruknął w stronę Thomasa, wpatrując się w wodę w próbie przeanalizowania ich możliwości, których chyba nie mieli szczególnie dużo. Westchnął ciężko i ponownie zerknął na Hardwicka. – Dobra. Jak coś to mnie też wyłów, a jakbyś coś zobaczył to od razu krzycz. Powodzenia – powiedział, poklepał go po plecach i sam wskoczył do wody w pogoni za zarazą, próbując nie myśleć o tym, że był w całkiem drogiej i nowej koszuli, której naprawdę nie chciał zniszczyć.
Jonathan wraz z Thomasem rzucił się w pogoń za staruszką i już kiedy miał się cieszyć, że zapędzili ją w kozi róg, bo przecież na pewno nie wskoczy do wody, czarownica wskorzyła do wody. Niekorzystna sytuacja. I gdzie tak właściwie była Millie?
– Hm... Rzeczywiście ciężko będzie ją inaczej przesłuchać – mruknął w stronę Thomasa, wpatrując się w wodę w próbie przeanalizowania ich możliwości, których chyba nie mieli szczególnie dużo. Westchnął ciężko i ponownie zerknął na Hardwicka. – Dobra. Jak coś to mnie też wyłów, a jakbyś coś zobaczył to od razu krzycz. Powodzenia – powiedział, poklepał go po plecach i sam wskoczył do wody w pogoni za zarazą, próbując nie myśleć o tym, że był w całkiem drogiej i nowej koszuli, której naprawdę nie chciał zniszczyć.