05.07.2024, 09:40 ✶
Z Laurencem przy stoliku, macha do Shafiqa i je tort
Nie mogła nie zauważyć rozdrażnienia Anthony'ego. Nie dziwiła mu się - takie publiczne upokorzenie na pewno zostawi ślad i to bynajmniej nie na garniturze, a na jego dumie. Zapewne będą też pamiątki w postaci plotek, ale... Kto by się w zasadzie nimi przejmował? Anthony był jaki był, pracował w swoim zawodzie na tyle długo, żeby wiedzieć, że każdą plotkę można przekuć na swoją korzyść.
- Spotkamy się przy torcie - pożegnała go uśmiechem, chociaż nie do końca rozumiała, dlaczego chciał się koniecznie przebrać. Nachyliła się do Laurenca. - Myślisz, że to zaplanował? Żeby zmienić ubiór i wrócić w swojej nowej wersji? Stawiam pięć galeonów, że zmieni też fryzurę, żeby łatwiej było mu unikać swojej niestabilnej towarzyszki.
Szepnęła mężczyźnie na ucho z rozbawieniem, pozwalając by ciężka woń perfum owiała go niczym mgła. Nie mogła się również powstrzymać przed tym, by zbliżyć się nieco bardziej - miękkie wargi musnęły na ułamek sekundy skórę ucha Lestrange'a.
- Jeśli obawiasz się, że może mieć składniki, których nie może spożywać, to mam w torebce eliksir niwelujący przykre konsekwencje spożywania laktozy - powiedziała cicho, odbierając kawałek tortu. Była na to przygotowana - doskonale wiedziała, że Laurence nie mógł jeść niektórych rzeczy, ale nie chciała, by ich sobie odmawiał. Nie podczas wesela. Dała mu wybór, nie chciała przecież naciskać, ale jednocześnie chciała pokazać, że dba o jego potrzeby. Mimo całej ich historii to było dla niej tak naturalne, jak oddychanie.
Gdy Shafiq pojawił się na horyzoncie, pomachała do niego. Siedzieli przy stoliku, przy którym było miejsce. Jeżeli kolejna wariatka go nie zatrzyma po drodze, to powinien ich bez przeszkód zauważyć.
- Chyba przegrałam zakład, wygląda na to, że jeszcze bardziej zwraca na siebie uwagę - powiedziała cicho do mężczyzny, odstawiając pusty już kieliszek na bok. Camille dziubnęła tort - nie planowała jeść całego kawałka, oczywiście. To nie było dobre dla cery oraz figury. Poza tym nie przepadała za taką słodkością, chociaż trzeba było przyznać, że tort był dobry, taki nie za słodki. Sięgnęła jeszcze po ciastko z wróżbą. Nie planowała go jeść, ale chciała zerknąć, co ma dla niej "los".
!ciastkazwróżbą