05.07.2024, 23:05 ✶
Z Isaakiem i Basilliusem, wymieniam galeony na żetony i idę do stołu numer dwa
Uśmiechnęła się do Basilliusa skrępowana. Dobrze ją widzieć, tak? Severine nie była tego taka pewna; właściwie, to z każdym kolejnym - przypadkowym, jakby mogło się zdawać - spotkaniem z tym mężczyzną, narastał w niej coraz większy lęk o to, że kiedyś wszystko się wyda, że jej pilnie strzeżona tajemnica wyjdzie na światło dzienne. Oczywiście, że doktor Prewett nie dał jej powodu do niepokoju, ale jej umysł, jej własny umysł i zarazem największy wróg, tworzył te wszystkie chore scenariusze, a głupie serce przyśpieszało swój rytm, znajdując się niebezpiecznie na granicy tachykardii.
Na domiar złego doskwierało jej kłujące uczucie irytacji. Nie wiedziała, jaka relacja łączy Isaaca i Basillusa, nie była w stanie tego wydedukować z ich spojrzeń i gestów. Przyjaciele? Współpracownicy? Kochankowie? A może wszystko naraz? Och, jak bardzo Severine nienawidziła nie wiedzieć! Oczywiście, że mogła zapytać, nawet jeśli zostałoby to odebrane jako bardzo nietaktowne, ale panna Crouch pytać nie lubiła. Pytania były przyznaniem się do niewiedzy, a niewiedza była porażką. Ale dlaczego jej tak na tym zależało? No, to oczywiste, że chodziło o Isaaca... Była ciekawa swojego irytującego kolegi z pracy. Tylko tyle.
— Bardzo chętnie — przystała na jego propozycję z wystudiowanym uśmiechem, czyniącym ją nieco mniej niezgrabną. Przy jednym stole będzie mogła ich baczniej obserwować - być może wtedy uda jej się wyciągnąć jakieś wnioski. — Wie pan, że jako prawnik specjalizuję się w grach hazardowych, a mimo to nie wygrałam ani jednej gry w pokera od czasu stażu w Wizengamocie? — pokręciła głową rozbawiona — Jak to mówią - szewc bez butów chodzi...
W odpowiedzi na słowa Isaaca roześmiała się tylko krótko i nerwowo.
— Brzmisz, jakbyś tylko na to liczył — westchnęła ciężko i ponownie wywróciła oczami — Musisz się bardziej wysilić, żeby zasłużyć na moje splunięcie, skarbie.
Pośpiesznie wymieniła galeony na żetony i podążyła za resztą do stolika.
Wymieniam 500 galeonów na 100 żetonów
@Robert Mulciber
@Robert Mulciber