06.07.2024, 00:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2026, 23:21 przez Electra Prewett.)
She's electric
She's in a family full of eccentrics
She's done things I never expected
She's done things I never expected
There's a starman waiting in the sky
He's told us not to blow it
'Cause he knows it's all worthwhile
He told me
Let the children lose it
Let the children use it
Let all the children boogie
![[Obrazek: imgproxy.php?id=2IBWVdA.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2IBWVdA.jpeg)
He's told us not to blow it
'Cause he knows it's all worthwhile
He told me
Let the children lose it
Let the children use it
Let all the children boogie
![[Obrazek: imgproxy.php?id=2IBWVdA.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2IBWVdA.jpeg)
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie, żyjącą pełnią życia
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... siebie, zmuszoną do udawania kogoś, kim nie jestem
♦ Amortencja pachnie mi... drewnem miotły i cytrusami
♦ Moje ulubione zaklęcie to... riddikulus
♦ Mój patronus przyjmuje formę... dzikiej klaczy
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... rozrywka, chociaż zazwyczaj nie biorę wróżb na poważnie
♦ Czarna magia? Cóż... nigdy nie interesowała mnie ta dziedzina
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... zbudowanie własnej kariery, bez wykorzystywania rodzinnych koneksji
♦ Stoję po stronie... wolności i sprawiedliwości dla wszystkich! Peace and love!
♦ Moje serce należy do... wolności (i Davida Bowiego)
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... siebie, zmuszoną do udawania kogoś, kim nie jestem
♦ Amortencja pachnie mi... drewnem miotły i cytrusami
♦ Moje ulubione zaklęcie to... riddikulus
♦ Mój patronus przyjmuje formę... dzikiej klaczy
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... rozrywka, chociaż zazwyczaj nie biorę wróżb na poważnie
♦ Czarna magia? Cóż... nigdy nie interesowała mnie ta dziedzina
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... zbudowanie własnej kariery, bez wykorzystywania rodzinnych koneksji
♦ Stoję po stronie... wolności i sprawiedliwości dla wszystkich! Peace and love!
♦ Moje serce należy do... wolności (i Davida Bowiego)