Ja tylko na jakieś 2 posty, potem pójdę spać na parapecie ; )
Spał za wielką donicą, tam gdzie padało najmocniejsze słońce zatem na pierwszy rzut oka nie było go widać. Poruszył uszami na dźwięk kroków jednak to nie by te kroki, które znał na pamięć więc nie otworzył nawet jednej powieki. Dopiero szumy dobiegające z kuchni, jak i nowe zapachy zabrały mu wieczne sny o tuńczyku. Aż zgłodniał, mimo że dwie godziny temu jadł. Przeciągnął się, prostując łapy i wysuwając pazury, ziewnął i gładko zszedł na podłogę. Nie rozglądając się wokół lekko pobiegł do swojej miski, w której nie znalazł nawet śladu jedzenia. Wylizał kilka razy dno lecz nie było tam nawet jednego małego smaczka. Poruszył wąsami z żalu bo bardzo chciał ziścić swoje sny. Zacisnął zęby na miseczce i pobiegł lekkim krokiem do kuchni, w bezszelestne ciszy wskakując na blat obok rąk Nicholasa. Postawił metalową miseczkę tuż obok pudełka jajek.
- Skoro już tu tak hałasujesz to poproszę tuńczyka. Leży w górnej szafce po lewej stronie. - zmiótł ogonem niewidzialny kurz i otarł łapą wąsa od wirujących w powietrzu drobinek mąki. Nie mówił Nicholasowi, że następną porcję jedzenia powinien dostać za trzy godziny. Perfidnie wykorzystywał brata jego ukochanej Nory aby dał mu jeść. Tylko tyle chciał od niego, nic więcej. Siedział obok niego, majestatyczny, puchaty, niewyspany i głodny. Musiał go szybko namówić na jedzenie zanim pojawi się Nora i zrozumie co tu jej kot próbuje urobić.
Spał za wielką donicą, tam gdzie padało najmocniejsze słońce zatem na pierwszy rzut oka nie było go widać. Poruszył uszami na dźwięk kroków jednak to nie by te kroki, które znał na pamięć więc nie otworzył nawet jednej powieki. Dopiero szumy dobiegające z kuchni, jak i nowe zapachy zabrały mu wieczne sny o tuńczyku. Aż zgłodniał, mimo że dwie godziny temu jadł. Przeciągnął się, prostując łapy i wysuwając pazury, ziewnął i gładko zszedł na podłogę. Nie rozglądając się wokół lekko pobiegł do swojej miski, w której nie znalazł nawet śladu jedzenia. Wylizał kilka razy dno lecz nie było tam nawet jednego małego smaczka. Poruszył wąsami z żalu bo bardzo chciał ziścić swoje sny. Zacisnął zęby na miseczce i pobiegł lekkim krokiem do kuchni, w bezszelestne ciszy wskakując na blat obok rąk Nicholasa. Postawił metalową miseczkę tuż obok pudełka jajek.
- Skoro już tu tak hałasujesz to poproszę tuńczyka. Leży w górnej szafce po lewej stronie. - zmiótł ogonem niewidzialny kurz i otarł łapą wąsa od wirujących w powietrzu drobinek mąki. Nie mówił Nicholasowi, że następną porcję jedzenia powinien dostać za trzy godziny. Perfidnie wykorzystywał brata jego ukochanej Nory aby dał mu jeść. Tylko tyle chciał od niego, nic więcej. Siedział obok niego, majestatyczny, puchaty, niewyspany i głodny. Musiał go szybko namówić na jedzenie zanim pojawi się Nora i zrozumie co tu jej kot próbuje urobić.