— Tak właśnie myślałam — Odpowiedziała Layli z uśmiechem, kręcąc przy tym głową z wymalowanym na twarzy rozbawieniem. Odpuściła już temat karcianek, choć pewnie gdyby tylko chciała to mogłaby ciągnąć to dalej — nie mogła jednak zagwarantować spokojnej dyskusji, toteż wiedziała, że każde potencjalne zakończenie rozwinięcia skończyłoby się na tym samym. Machnęła więc dłonią, jakby zmieniając temat i dopiła trzymany napój, ponownie odstawiając pusty kubek na piasek obok swojej nogi.
Jej brew uniosła się do góry na słowa Fiery. — Kilku? W takim razie zgadzam się z Alexandrem, ja chętnie posłucham — Była ciekawa historyjki o starym dziadzie z Lithy i całej tej wesołej ferajny, bo tak to w swoich opowieściach ujęli, że brzmiało chociaż trochę ciekawie.
Złapała za kolbę kukurydzy, do tej pory leżącej na talerzyku tuż obok jej nogi, teraz lekko obtoczonej już piachem i uniosła przed sobą by przyjrzeć się jej lepiej, mrużąc oczy i marszcząc brwi. Strzepała też z niej jakikolwiek przeszkadzając brud, a paznokciami wyskubana ominięte wcześniej przed siebie ziarna. — Uderzające podobieństwo — Rzuciła, przymierzając kolbę chyba akurat do głowy Flynna, bo tak się akurat złożyło, że siedział naprzeciwko.
— Zawsze można wystawić je takie pocięte. Zobaczycie, że ktoś to jeszcze uzna za sztukę — Ile przecież było takich fanatyków, którzy nawet najgorszą pracę potrafili uznać za coś wartego uwagi? Athena nigdy tego nie rozumiała, interpretując wszystko dosłownie i skupiając się jedynie na swoim pisaniu, ale wiedziała, że istnieją, a jeśli już coś w wolnym czasie odwiedzali to pewnie cyrk. — Moje gratulacje Felix — Rzuciła sarkastycznie widząc to, gdzie trafił rzucony przez niego nóż. — Ma ktoś coś w miarę ostrego w pobliżu, czy faktycznie muszę wstać? — Zapytała wreszcie, odkładając kolbę na kolana. Było jej zbyt wygodnie i naprawdę nie miała ochotę się podnosić.
![[Obrazek: X5bUhoc.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=X5bUhoc.gif)
step on through rusty iron archways
where a pigeon lays, it died without his lover