06.07.2024, 20:28 ✶
Flynn odwrócił się w kierunku otwierających się drzwi i zadarł głowę do góry, patrząc na zapłakanego Alexandra. Wciąż tu był i nie zamierzał opuszczać Fantasmagorii, przynajmniej nie w sposób, który nie pozwoli mu już nigdy na powrót. Nie przetrawił jeszcze tego wszystkiego do końca. Koniec... Czy to naprawdę musiał być koniec? Słowa Alexandra mówiły, że tak. Nie chciał go już, a on obiecał mu - nie odejdę stąd, póki będziesz mnie chciał. Czyli teraz był wolny. Jak skrzat, który dostał skarpetę. To ile, jak i kiedy tu będzie stało się jego własnym wyborem, a nie obrożą nałożoną przez obietnicę, jakiej nie śmiał złamać.
- Idę napić się do Rejwachu - powiedział mu, chociaż chyba nigdy nie mówił mu, czym właściwie Rejwach był? A później potarł dłonią spocone czoło. Eh, może jednak powinien się umyć, zanim zacznie zawracać dupę Longbottomowi. - Wrócę - dodał. - Bo powiedziałeś mi, że wciąż jestem twoim bratem.
Ale teraz nie zamierzał tutaj zostawać.
- Idę napić się do Rejwachu - powiedział mu, chociaż chyba nigdy nie mówił mu, czym właściwie Rejwach był? A później potarł dłonią spocone czoło. Eh, może jednak powinien się umyć, zanim zacznie zawracać dupę Longbottomowi. - Wrócę - dodał. - Bo powiedziałeś mi, że wciąż jestem twoim bratem.
Ale teraz nie zamierzał tutaj zostawać.
Koniec sesji
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.