07.07.2024, 21:48 ✶
Atreus był czasem bardzo prostym człowiekiem, co w tym momencie sprowadzało się głównie do tego, że no nie mógł po prostu patrzeć na te mordę Mulcibera w stanie nieobitym. Alexander i tak sam w sobie wyglądał zwyczajnie żałośnie, nosząc w sobie nieodzowne znamiona wyplutego z rynsztoka ćpuna, które nieudolnie próbował zatuszować czystą koszulą, gładko ogolonymi policzkami czy szmirowskimi pierścionkami, w które ubierał palce. Ale to nie wystarczyło. Brak zarostu uwydatniał zapadniętą skórę, a czysty materiał nudnej koszuli, która nosiła pewnie połowa Londynu, pogłębiał cienie pod oczami i ziemistą cerę. Błyszczące ozdoby natomiast, tylko przyciągały wzrok do drżących momentami rąk, a pewnie gdyby Bulstrode odpowiednio blisko się nad nim nachylił, dałoby się wyłapać ten lekki, charakterystyczny zapach popiołu.
Tu nie chodziło ani o Lorettę, ani o Louvaina - oczywiście, zaangażowanie przyjaciela w tą całą sprawę niewątpliwie stanowiło idealny wręcz zapalnik do zaczęcia całej zabawy, ale był to tylko powód którego Atreus szukał już chyba od maja. Nie zależało mu na samym pierścionku - to była zaledwie przypadkowa błyskotka, zgarnięta podczas rozgrywki w karty, która tego samego wieczoru poskutkowała oświadczynami Elaine. Chodziło o sam fakt, że było coś w tym jak sam Mulciber się nosił. Jak obrzydliwym wydawał się człowiekiem.
Alexander niekoniecznie zwracał na niego uwagę, bardziej koncentrując się na Lestrange'u, ale Bulstrode nie miał mu tego za złe. Próbował to nawet wykorzystać, by znowu uderzyć Mulcibera, ale tym razem w brzuch.
af + walka wręcz, na bicie alexandra w brzuszek
Tu nie chodziło ani o Lorettę, ani o Louvaina - oczywiście, zaangażowanie przyjaciela w tą całą sprawę niewątpliwie stanowiło idealny wręcz zapalnik do zaczęcia całej zabawy, ale był to tylko powód którego Atreus szukał już chyba od maja. Nie zależało mu na samym pierścionku - to była zaledwie przypadkowa błyskotka, zgarnięta podczas rozgrywki w karty, która tego samego wieczoru poskutkowała oświadczynami Elaine. Chodziło o sam fakt, że było coś w tym jak sam Mulciber się nosił. Jak obrzydliwym wydawał się człowiekiem.
Alexander niekoniecznie zwracał na niego uwagę, bardziej koncentrując się na Lestrange'u, ale Bulstrode nie miał mu tego za złe. Próbował to nawet wykorzystać, by znowu uderzyć Mulcibera, ale tym razem w brzuch.
af + walka wręcz, na bicie alexandra w brzuszek
Rzut Z 1d100 - 9
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!