08.07.2024, 18:48 ✶
Normalnie nie miał nic do psów, ba, jego patronus miał formę psa właśnie, przez co musiał słuchać wiecznych docinek Kapitana Pazura i przekomarzania, ze może nie jest do końca Figgiem, skoro ten czar przybiera dla niego formę psa. Jednak takie wyrwanie go z rozmyślań po prostu sprawiło ,że był zaskoczony, dlatego też zareagował tak a nie inaczej.
- Co? Czekaj... - elokwencja chyba nie byłą jego mocną stroną dzisiaj, ale szybko się zmitygował i chrząknął. - To nie tak, miło cię widzieć, po prostu byłem zaskoczony, zamyśliłem się i poszedłem nie tam gdzie chciałem - faktycznie trochę rozglądał się próbując znaleźć orientacje w przestrzeni, a kiedy ustalił już gdzie faktycznie się znalazł zmarszczył brwi - nogi poniosły go cztery razy dalej niż powinny.
Brwi Thomas jednak wcale się nie rozpogodziły, jakby dzisiaj bardzo pragnęły pozostać do siebie przytulone.
- Ty też to dostałaś?! Myślałem, że tylko u nas to było, bo ktoś obrał sobie za cel miejsca uczęszczane przez ludzi - dość szybko skoczył do konkluzji, iż kobieta te musiała widzieć ulotki. Ktoś ich zresztą rozrzucił po Pokątnej tyle, że faktycznie do każdego mogły dotrzeć dzisiaj. - Czasami bez agresywnej kampanii nie dojdzie się do słuchu wielu osób, nie wiem czy pamiętasz niesławny marsz charłaków - choć sam nie uważał aby taktyka pod tytułem "nie ważne jak, ważne żeby mówili" dobrze działała dla wilkołaków, to jednak kiedy twój głos jest wieczny zagłuszany mógł zrozumieć frustrację.
- Co? Czekaj... - elokwencja chyba nie byłą jego mocną stroną dzisiaj, ale szybko się zmitygował i chrząknął. - To nie tak, miło cię widzieć, po prostu byłem zaskoczony, zamyśliłem się i poszedłem nie tam gdzie chciałem - faktycznie trochę rozglądał się próbując znaleźć orientacje w przestrzeni, a kiedy ustalił już gdzie faktycznie się znalazł zmarszczył brwi - nogi poniosły go cztery razy dalej niż powinny.
Brwi Thomas jednak wcale się nie rozpogodziły, jakby dzisiaj bardzo pragnęły pozostać do siebie przytulone.
- Ty też to dostałaś?! Myślałem, że tylko u nas to było, bo ktoś obrał sobie za cel miejsca uczęszczane przez ludzi - dość szybko skoczył do konkluzji, iż kobieta te musiała widzieć ulotki. Ktoś ich zresztą rozrzucił po Pokątnej tyle, że faktycznie do każdego mogły dotrzeć dzisiaj. - Czasami bez agresywnej kampanii nie dojdzie się do słuchu wielu osób, nie wiem czy pamiętasz niesławny marsz charłaków - choć sam nie uważał aby taktyka pod tytułem "nie ważne jak, ważne żeby mówili" dobrze działała dla wilkołaków, to jednak kiedy twój głos jest wieczny zagłuszany mógł zrozumieć frustrację.